Rozmowy, które leczą

Konflikt, załamanie, utrata zaufania, poczucie winy, krzywdy, rozterki, trudności – czasem trudno z tym płynąć przez życie. Może warto zaokrętować się na „Arce” – po moc i po radę.

Reklama

Każdy może przeżywać trudne chwile. Czasem napotykamy przeszkodę, którą trudno samemu pokonać, albo ciężar doświadczeń ściąga nas na dno. To dla tych osób powstały „Arki”.

To dla mnie kluczowe

– Zaczęło się od konfliktów w miejscu pracy, z którymi trudno było sobie poradzić. Teraz, kiedy pojawia się w moim życiu problem, który trudno samemu zrozumieć (bo czasem jest to doświadczenie tak działające na emocje, że odbiera możliwość obiektywnej oceny), to wiem, że mogę pójść do „Arki” i tam otrzymać fachową radę. Pewnie mogłabym porozmawiać z koleżankami, ale ile ich jest, tyle byłoby rad – opowiada Agnieszka. Nie bez znaczenia dla niej jest to, że „Arka” działa pod egidą Kościoła. – W zasadzie to jest dla mnie kluczowe. Rozmawiałam, a raczej próbowałam rozmawiać wcześniej z profesjonalistą, osobą niezwiązaną z Kościołem, jednak wskazówki, które otrzymałam, nie zgadzały się z moim światopoglądem moralnym. To mi przeszkadzało. Szalenie istotne jest dla mnie to, żeby doradzał mi ktoś, kto reprezentuje ten sam system wartości – dodaje Agnieszka. Jest to problem, o którym tak naprawdę się nie mówi, ale się go czuje. Nikt idąc do psychologa, nie pyta go na wstępie o jego wartości, a bywa to kwestią kluczową.

Potrzebowałam się wygadać

– „Arka” podniosła mnie z psychicznego dołka – mówi Elżbieta. – Miałam problemy życiowe, o których nie mogłam ze wszystkimi porozmawiać. Ksiądz z parafii powiedział mi, że dobrze byłoby pójść do „Arki”. Poszła, żeby porozmawiać. – Potrzebowałam się wygadać. Dusząc w sobie problem, przestałam sobie z nim radzić. Te rozmowy leczą. Usłyszałam słowa, które podniosły mnie na duchu. Słuchając fachowych rad, poszerza się horyzont, można przemyśleć wiele spraw, jest człowiekowi lżej – wyznaje kobieta. Nie bez znaczenia, nie tylko dla niej, są dyskrecja i anonimowość. Niektórzy wolą przyjechać do Tarnowa kilkadziesiąt kilometrów z miasta, w którym także jest oddział „Arki”, tylko po to, by mieć pewność, że nikt ich tam nie rozpozna. Niektórzy z nich skrywają problem także przed bliskimi. – Nie o wszystkim da się powiedzieć koleżance czy mężowi. Tu mam pewność i komfort psychiczny, że nikt mnie nie wyśmieje, nie wykorzysta mojego zaufania – dodaje Elżbieta.

Dlaczego chcą pomagać?

W macierzystej „Arce” w Tarnowie, jej czterech oddziałach terenowych i przy telefonie zaufania zaangażowanych jest ok. 140 osób, większość z nich to specjaliści w swoich dziedzinach, m.in. psychologowie, pedagodzy, prawnicy, lekarze, terapeuci. Wszyscy pomagają bezinteresownie. – Motywacja pracy w „Arce” jest specyficzna – mówi ks. Władysław Szewczyk, który rozmawia z każdą nową osobą. Jedni mówią, że ktoś im w życiu pomógł i chcą „oddać” to dobro, którego doświadczyli. Inni pomaganie mają w nawyku. Ich rodzice byli społecznikami i mają świadomość tego, że w życiu trzeba zrobić także coś poza tym, co przynosi profit. Jest także motywacja religijna. Jedna z osób mówiła, że kiedy pójdzie do św. Piotra i on zapyta ją, co zrobiła w życiu bezinteresownie, to będzie mogła mu powiedzieć, że pracowała w „Arce”. – A przed taką to przecież zaraz drzwi się otworzą – dodaje żartobliwie ks. Szewczyk. Są też i tacy, którzy czują, że ludzie się przed nim otwierają, zwierzają.

„Arka” płynie od 35 lat

24 września Poradnia Specjalistyczna „Arka” będzie świętowała 35-lecie swojej działalności. Z okazji jubileuszu zorganizowane zostało sympozjum „Rozmowy, które leczą”. To tzw. pięciogłos z pięciu „Arek”. Prawnik z Tarnowa Bogumił Majwald będzie mówił o możliwości poradnictwa prawnego w sprawach rozwodowych w zależności od etapu procesu. Psycholog z Dębicy Marta Szewczyk poradzi, jak pomóc dziecku i jego rodzicom w przypadku zaburzenia emocjonalności dziecka z chorobą Aspergera. Lekarze psychiatrzy z Bochni Marek Juryk i Andrzej Juryk wygłoszą wykład „Pomiędzy skutecznością pomocy a bezradnością doradcy”. Pedagog z Mielca Zofia Radwańska opowie o problemach młodzieży wynikających ze współczesnych gier planszowych, a duszpasterz z Nowego Sącza ks. Kazimierz Dudzik wskaże drogę wyzwolenia z negatywnych emocji po grzechu aborcji. Zostanie także zaprezentowany montaż słowno-muzyczny „Idę do »Arki« po uczynek miłosierny: strapionych pocieszać, nieumiejętnych pouczać, grzeszących upominać, wątpiącym dobrze radzić”. Jubileusz zakończy Msza św., której przewodniczył będzie bp Andrzej Jeż.

Poradnie Specjalistyczne „Arka”

  • Tarnów, pl. Katedralny 6, I piętro, tel. (14) 621 01 91. Dyżury od poniedziałku do piątku od 16.00 do 20.00
  • Mielec, ul. ks. Arczewskiego 2, tel. (17) 773 08 09. Dyżury od poniedziałku do piątku od 17.00 do 19.00
  • Dębica, ul. św. Jadwigi 9, tel. (14) 681 81 41. Dyżury od poniedziałku do soboty od 17.00 do 19.00
  • Bochnia, ul. Bernardyńska 4, tel. (14) 611 95 99. Dyżury od poniedziałku do soboty od 19.00 do 21.00
  • Nowy Sącz, pl. Kolegiacki 2, tel. (18) 547 49 70. Dyżury od poniedziałku do piątku od 17.00 do 19.00

Telefon Zaufania „Arka”

19 487 – czynny od poniedziałku do piątku od 16.00 do 20.00 oraz w piątki i soboty przez całą noc, do 6.00.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama