Przez czystość do szczęścia

- Dzisiejszy świat próbuje nam wmówić, że łajdactwo jest szczytem szczęścia. Tak kolorowo nam to pokazuje, że gdzieś głęboko marzymy, żeby się trochę połajdaczyć - mówił w Krakowie dr Jacek Pulikowski.

Reklama

Na zaproszenie krakowskiego Ruchu Czystych Serc 22 października poprowadził on jednodniowe rekolekcje dla narzeczonych, małżeństw i wszystkich tych, którym piękno relacji międzyludzkich nie jest obojętne.

Już na samym początku spotkania zauważył, że dziś jedną ze sfer, o którą toczy się najwięcej sporów w Kościele, są związki niesakramentalne. Podkreślał jednak, że już w Ewangelii wg św. Mateusza Jezus wprost nazwał je cudzołóstwem. Przekonywał też, że jedyną drogą do Boga dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych jest nawrócenie i powrót do współmałżonka. Zauważył, że w przypadku, gdy nie jest to możliwe, należy powrócić do życia w czystości.

- Skoro osoby w związkach niesakramentalnych tak bardzo tęsknią za komunią z Chrystusem, to dlaczego nie są w stanie zrezygnować dla Niego z przyjemności seksualnej? - zastanawiał się.

Zauważył też, że dziś jesteśmy narażeni na pokusy, które płyną z krajów, w których panuje bałagan seksualny. - Para, która mieszka razem ze sobą przed ślubem i podejmuje współżycie, krzywdzi siebie i niszczy swoje przyszłe małżeństwo - zauważył. - Ten świat was próbuje oszukać i wciągnąć, bazując na ciele i krwi, która się w nim burzy, podkładając to, na co mamy ochotę - wyjaśnił uczestnikom rekolekcji.

Podkreślał również, że kluczem do szczęścia jest właśnie czystość, rozumiana jako zgodność z pomysłem Pana Boga na człowieka. - Im bliżej będziemy tego pomysłu, tym bardziej będziemy szczęśliwi - przekonywał.

Wyjaśnił przy tym, że człowiek jest stworzeniem, które łączy w sobie wymiar duchowy, psychiczny i cielesny. Przekonywał jednak, że odrzucając wymiar duchowy, nie można być w pełni szczęśliwym. - Dzisiejszy świat próbuje nam wmówić, że łajdactwo jest szczytem szczęścia. Tak kolorowo nam to pokazuje, że gdzieś głęboko marzymy, żeby się trochę połajdaczyć - zauważył. - Jeżeli nie stawimy temu oporu, będziemy myśleli, że jesteśmy szczęśliwi, bo spełnią się nasze oczekiwania. Tak naprawdę będziemy coraz to bardziej dramatycznie nieszczęśliwi, bo odejdziemy od ścieżki, którą wymyślił dla nas Pan Bóg - przestrzegał.

Dr Pulikowski poruszył również temat fałszywych wizji szczęścia, które nieustannie mnoży współczesny świat. Skonfrontował to z zadaniami, które Pan Bóg powierzył kobietom i mężczyznom. Stwierdził jednak, że dziś bardzo trudno nam się odnaleźć w tych rolach. - Cały talent kobiety jest ukierunkowany na drugiego człowieka i ujawnia się on zwłaszcza przy spotkaniu z osobą potrzebującą pomocy - wyjaśniał.

Tłumaczył też, że i macierzyństwo jest dziś niedowartościowane. - Dramatem dzisiejszych czasów jest to, że kobietom wmówiono, że rodzenie i wychowywanie dzieci jest podrzędną funkcją, z której trzeba się wyzwolić - mówił. Przekonywał jednak, że jest to najpiękniejsza i najważniejsza funkcja z punktu widzenia rozwoju społeczeństwa. Problemem jest jednak nastawienie młodych kobiet, które częściej stawiają na karierę i rozwój osobisty niż na poświęcanie się rodzinie.

Z kolei mężczyźni zostali stworzeni, by walczyć ze światem. Talent ten powinni rozwijać służąc przede wszystkim rodzinie, a nie podążając za rozwojem zawodowym. Dr Pulikowski stanowczo podkreślał, że praca nie może niszczyć rodziny, lecz ma być jej podporządkowana.

Rekolekcje z dr. Jackiem Pulikowskim zorganizował krakowski Ruch Czystych Serc, działający przy parafii Dobrego Pasterza w Krakowie. Uczestnicy rozpoczęli to spotkanie Mszą św., podczas której modlili się o dobrych małżonków.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama