Ważna nominacja Trumpa dla obrońcy życia

Amerykańscy zwolennicy ochrony życia cieszą się z ogłoszonej dziś nominacji nowego prokuratora generalnego. Prezydent elekt Donald Trump ogłosił, że zostanie nim senator z Alabamy Jeff Sessions.

Reklama

W rankingu organizacji National Right to Life Committee przy nazwisku sen. Sessionsa widnieje adnotacja: "100 proc." Oznacza to, że prawnik z Alabamy zasłużył w oczach obrońców życia na stuprocentowe poparcie, ponieważ we wszystkich bez wyjątku głosowaniach, w jakich brał udział, opowiadał się za życiem i przeciw wszystkiemu, co mogłoby zaszkodzić ochronie życia. (Chodziło np. o proaborcyjną nominację Soni Sotomayor do Sądu Najwyższego USA czy kwestie dotacji publicznych dla aborcyjnego giganta Planned Parenthood). Oceniając wydany w 1973 r. wyrok, który zalegalizował w USA aborcję na życzenie, senator stwierdził, że było to orzeczenie kolosalnie błędne, jedna z najgorszych w historii decyzji Sądu Najwyższego. Dodajmy: decyzja, która sprawiła,że w majestacie prawa życie straciło już ponad 50 milionów Amerykanów.

Prokurator generalny - obrońca życia to dla amerykańskich prolajferów dobra zmiana. Jego poprzednikom, nominatom prezydentów z Partii Demokratycznej zarzucali prześladowanie obrońców życia pikietujących pokojowo pod klinikami aborcyjnymi oraz grzechy zaniechania w sprawach nielegalnego handlu ciałami dzieci, zabitych na skutek aborcji w klinikach Planned Parenthood.

Donald Trump w sprawach ochrony życia zajmował chyba wszystkie możliwe stanowiska, ale pod koniec kampanii wyraźniej opowiedział się po stronie życia. Zapowiadał służące temu nominacje np. w Sądzie Najwyższym. Nominacja obrońcy życia na stanowisko prokuratora generalnego może być uważana za dobry znak i dotrzymanie obietnic, złożonych przed wyborami.

Sen. Sessions ma 70 lat. Mieszka w Mobile w Alabamie (to miasto partnerskie Katowic). Prowadził tam własną kancelarię prawniczą. Czterokrotnie wybierany był do Senatu USA. Jest przeciwny nie tylko aborcji, ale także legalizacji "małżeństw" homoseksualnych. Popiera obniżki podatków, nie zgadza się na interwencje państwa w sprawy gospodarki. Jest liderem republikanów w senackiej Komisji ds. Budżetu. Jest żonaty, ma trójkę dzieci. Jest metodystą.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Gość
    18.11.2016 16:00
    Po pierwsze informacja, że Trump "zajmował chyba wszystkie możliwe stanowiska, ale pod koniec kampanii wyraźniej opowiedział się po stronie życia" sugeruje, że Trump stał się pro-life na użytek kampanii wyborczej. A to kłamstwo. trump był pro-choice ale zmienił poglądy wiele lat temu. I od tego czasu nigdy nie sugerował nawet, że jego działania mogą nie być do końca pro-life.
    Po drugie pisząc o małżeństwach homoseksualnych błędne jest dawanie "małżeństwa" w cudyzysłów. Zgodnie z obowiązującym w Stanach prawem małżeństwa jednopłciowe mają taki sam status jak heteroseksualne. Cudzysłów, który jest wyrazem przekonań autor, sugeruje, że w państwie, o którym mowa małżeństwo homo- nie jest tym samym co małżeństwo hetero-. A to nieprawda.
    Informacja, a ten artykuł jest informacją, powinna wyraźnie rozdzielać fakty od opinii autora.
  • Bydgoszczanin
    18.11.2016 16:41
    Halo! Chrześcijanie - posłowie z PiS-u! Ktoś ma jednak odwagę opowiedzieć się przeciwko aborcji. I to Wasi sojusznicy! Natomiast Wy mając taką przewagę w Sejmie i Senacie schowaliście głowy w piasek! Dla mnie to kompromitacja. Mam chrześcijańskie i konserwatywne poglądy. I jeśli PiS nie zakaże zabijania nienarodzonych, to w 2015 głosowałem ostatni raz na Prawo i Sprawiedliwość. Bo nade wszystko wyznaję Bożą sprawiedliwość!
  • Gość
    19.11.2016 09:39
    Pro-life w Ameryce bierze górę.
  • JAWA25
    19.11.2016 14:28
    "prokajferzy"
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama