Dziewczynka wybudziła się ze śpiączki, choć lekarze chcieli skazać ją na śmierć

Rodzice Marwy podjęli walkę o jej życie. Kilka dni po decyzji sądu otworzyła oczy.

Reklama

Dziewczynka wraz z rodzicami mieszka we Francji. We wrześniu Marwa została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną, gdy złapała poważnego wirusa.

Jakiś czas później lekarze poinformowali rodziców, że odłączą małą od aparatury podtrzymującej życie. Twierdzili, że ma uszkodzony mózg, nie będzie w stanie samodzielnie oddychać, będzie mieć problemy z chodzeniem i jedzeniem przez resztę życia.

Rodzice nie zgodzili się i zaczęli walkę o jej życie w sądzie. Zaczęli także zbierać podpisy pod petycją "Nie bez Marwy", by zyskać więcej czasu dla małej. Podpisało ją 114 tys. osób. W swojej petycji pisali: "Tylko Marwa daje nam nadzieję, czując się lepiej każdego dnia. Ona potrzebuje tylko czasu".

Francuski sąd przyznał rodzinie dodatkowe dwa miesiące zagwarantowanej szpitalnej opieki nad córką. Kilka dni po zapadnięciu decyzji sądu, 22 listopada dziewczynka otworzyła oczy. - Jej leczenie jest kontynuowane, ale widzimy postępy - powiedział ojciec dziecka francuskim mediom - Kiedy mówię do niej, widzę, że mnie słyszy, reaguje i uśmiecha się. 

Article-TUBE2 Baby girl wakes from a coma after father fought doctors attempts to switch off her life support

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Paulina
    30.11.2016 13:11
    Mi też lekarze powiedzieli w 22 tyg. ciąży że dziecko nie ma szans i lepiej żebym ją zakończyła. Musiałam podpisywać papiery, że się nie zgadzam. Odłączyli mi leczenie, powiedzieli że już nie będą podtrzymywać ciąży. Dziś mam zdrowego syna!
  • Gość
    30.11.2016 14:00
    W całej sytuacji był udział sądu. Co by było, gdyby sąd zezwolił na zabicie dziewczynki, a ona już po wyroku otworzyłaby oczy? Jak wiadomo wyrok sądu "należy" wykonać...
  • Jan
    30.11.2016 20:06
    Zaroponowanie rodzicom Marwy eutanazji było okrutnym i niegodnym posunięciem. Niemniej jednak nie zgadzam się z ogólnym wydźwiękiem artykułu, jakoby lekarzom na tej eutanazji zależało. Powyższy tekst zawiera zbyt mało informacji, aby wyrokować na temat słuszności postawionej diagnozy. Eutanazja nigdy nie jest rozwiązaniem, ale pamietajmy, że każdy kij ma dwa końce.
  • Jan
    30.11.2016 20:11
    I o ile lubię Gościa Niedzielnego, to uważam, że ten tekst służy uzasadnieniu tezy. A szkoda.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama