Parowanie singli

– Gdy siedzisz w domu, możesz spotkać co najwyżej przystojnego listonosza – uważają single. I biorą sprawy w swoje ręce.

Reklama

Przyśniło mi się, że Tadeusz zaprosił mnie na randkę, choć nic na to nie wskazywało. Po prostu kolegowaliśmy się – wspomina Agnieszka Ruzikowska. Sen okazał się proroczy. Następnego dnia chłopak faktycznie zadzwonił. Dziś są małżeństwem.

Agnieszka i Tadeusz poznali się na rejsie, który w ramach spotkań dla singli na Ursynowie zorganizował Tadeusz. Bo okazji do poznania swojej drugiej połówki jest coraz więcej. Młodzi nie tylko biorą udział w Mszach św. w intencji dobrego męża czy żony, ale współprowadzą kawiarenkę dla singli, organizują pielgrzymki szlakiem św. Jakuba, wspólnie gotują czy umawiają się na tańce. Fenomenem na skalę kraju jest także organizowany przez nich Tydzień Modlitw o Nowe Rodziny i rekolekcje.

Rozmowy we dwoje

Kościół Najświętszego Zbawiciela pękał w szwach. Na rekolekcje dla singli 26+ „Na co czekasz?”, zorganizowane w ostatni weekend listopada przez młodych z duszpasterstwa Przystań Rozwoju, działającego przy parafii Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej na Ursusie, przyszło ok. 1,5 tys. osób. – To prawie dwa razy więcej niż za pierwszym razem. Uczestnicy byli nie tylko z Warszawy, ale m.in. Białej Podlaskiej, Wrocławia, Opola, Krakowa, Siedlec, Gdańska a nawet Wielkiej Brytanii, Danii czy… Libanu. Frekwencja przerosła nasze oczekiwania – cieszy się Diana Szymańska, współorganizatorka wydarzenia.

29-letniej Małgorzacie z Ochoty najbardziej podobała się część praktyczna: rozmowy w damsko-męskich dwójkach na zadany temat. – Nie wiedziałam, że będą minirandki – żartuje. I dodaje: – Te rozmowy były mi bardzo potrzebne. Przełamałam się i zrobiłam krok kierunku poznania drugiego człowieka.

Organizowane po raz trzeci na pl. Zbawiciela rekolekcje dla singli chwyciły. Magnesem były nie tylko praktyczne i podnoszące na duchu konferencje ks. Stanisława Szlassy, duszpasterza singli i psychoterapeuty, ale także możliwość spotkania osób w podobnej sytuacji i wspólna modlitwa. Hitem okazała się także kolejna oddolna inicjatywa osób stanu wolnego: Tydzień Modlitw o Nowe Rodziny. Zorganizowany w stolicy po raz drugi także przyciągnął tłumy. Msze św. odbyły się m.in. w kościele na pl. Zbawiciela, w św. Annie, w sanktuarium BM Łaskawej czy u dominikanów na Służewie. Codziennie jezuickim sanktuarium na Starówce odmawiany był różaniec także w tej intencji. Młodzi mogli wziąć udział także w warsztatach o budowaniu zaufania w relacjach oraz otwartych spotkaniach dla osób stanu wolnego.

– To jest nasza odpowiedź na współczesny problem życia w pojedynkę, który dotyka coraz więcej osób, szczególnie mieszkańców wielkich miast. Chcemy mieć także swoje miejsce w Kościele – uważa Diana Szymańska, inicjatorka modlitewnego tygodnia. I dodaje: – Msze św. w intencji nowych rodzin odbyły się także w innych miastach Polski. Modlitwa zaowocował kolejnymi inicjatywami. Single chcą mieć swoje spotkania w parafii Opatrzności Bożej w Wilanowie i angażować się w charytatywną pomoc najbardziej potrzebującym.

Randki, książka i pielgrzymka

W podziemiach kościoła Matki Bożej Łaskawej gwarno. Od ponad roku we wtorki i soboty w godz. 18–20 działa tam kawiarenka dedykowana osobom stanu wolnego. To także jedna z nowszych inicjatyw. – W Warszawie jest wiele modlitewnych propozycji dla singli. Brakuje jednak okazji, by po prostu spędzać ze sobą czas – mówi Przemek Mytnik, koordynator inicjatywy. Dlatego w jezuickich podziemiach single spotykają się na kawie i herbacie, a także organizują m.in. walentynki, mikołajki, cykliczne wieczory z książką, cieszące się dużą popularnością warsztaty dla kobiet „Poznajemy siebie – zewnętrze też jest ważne”, czy robienia ozdób choinkowych. Chętni mogą upiec ciasto lub przynieść sałatkę.

Na spotkania do kawiarenki przychodzi kilkadziesiąt osób. – Na studiach dużo się uczyłem i nie miałem czasu na nawiązywanie nowych znajomości. Dzięki kawiarence poznałem więcej wartościowych osób, niż odkąd mieszkam w stolicy. Uczestniczenie w tych inicjatywach oraz pomoc w ich tworzeniu to dla mnie przedłużenie studenckiego czasu, którego być może dobrze nie wykorzystałem – uważa Przemek.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama