Gender w akcji: Określenie "przyszła mama" na cenzurowanym

Określenie „przyszła mama” (expectant mother) może urazić osoby transgenderowe, dlatego należy je zastąpić terminem „osoba w ciąży” (pregnant people) - takie zalecenie wydało swoim pracownikom Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne (BMA). Wewnętrzny okólnik wymienia także inne określenia, które mają być zastąpione w sposób zacierający różnice płciowe - donosi „The Telegraph”.

Reklama

I tak np. zamiast mówić: „biologiczny mężczyzna” czy „biologiczna kobieta” ("biologically male”, „biologically female") pracownicy BMA mają mówić: „oznaczony jako mężczyzna” czy „oznaczona jako kobieta” ("assigned male", "assigned female").

Zniknąć mają także rzeczowniki zawierające męski rdzeń („mankind”, „manpower”), a zastąpić je mają określenia neutralne („humanity”, „personnel”).

Zdaniem autorów okólnika, używanie określeń „urodzony jako mężczyzna” czy „urodzona jako kobieta” („born man”, „born woman”) w stosunku do osób transseksualnych to „nadmierne uproszczenie złożonego zjawiska”.

BMA nie ukrywa powodów wprowadzania tej nowomowy.  Głosi, że „nierówność płci (gender inequality) znajduje odbicie w tradycyjnych poglądach na temat roli mężczyzn i kobiet.”

- To kompletnie absurdalne - stwierdził konserwatywny członek Izby Gmin Philip. - Jeśli nie możemy nazywać kobiety w ciąży przyszłą mamą, to dokąd zmierza ten świat? - pytał retorycznie.

- To jest orwellowskie, nieprawdaż? Kolejny przykład ludzi, próbujących kontrolować nasze myślenie i sposób mówienia - dodał katolicki biskup Portsmouth Philip Egan.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Tomek
    30.01.2017 16:28
    Tak bardzo chcieliście być prolajferscy i mądrzy, że przerosły was fakty. Kobieta w ciąży nie jest przyszłą matką, bo taką jest każda kobieta po ślubie katolickim, która zobowiązała się do przyjęcia potomstwa. Kobieta w ciąży matką jest i kropka. Wyraźnie podkreśla to angielskie wyrażenie, ale cóż...
  • JAWA25
    30.01.2017 16:59
    jeżeli artykuł jest napisany rzetelnie to ma to coś być w Anglii a nie w Polsce, zaś Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne nie jest Izbą Gmin i wydało nie ustawę a "wewnętrzny okólnik " zalecający swym pracownikom itd. Porównanie do Orwella nietrafione. W powieści "Rok 1984" "Ministerstwo Prawdy" panowało nad wszelkimi środkami informacji i wyrażanie opozycyjnych poglądów było niemożliwe.
  • elle
    30.01.2017 20:20
    A co z uczuciami wiekszosci? Przeciez osoba nie majaca problemow z samookresleniem, moze sie poczuc urazona stwierdzeniem "osoba w ciąży" skoro sie czuje "przyszla mama".
  • Snajper
    31.01.2017 08:24
    Spokojnie - w UK juz niedlugo zrobią z tym porządek muzułmanie.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama