Hejtowali lekarkę pro life. Popełnili przestępstwo?

Prawnicy z instytutu Ordo Iuris badają sprawę internetowego hejtu, jaki spadł na młodą lekarkę Malinę Świć.

Reklama

Zaczęło się od nagonki na warszawską przychodnię prywatną Babka Medica. Zatrudnia ona ponad 100 lekarzy specjalistów. Kilku z nich odwołuje się do klauzuli sumienia i odmawia wypisywania środków antykoncepcyjnych. Wywołało to w internecie falę niechęci, ale pojawiły się także głosy poparcia.

Jeden z nich pochodził od Maliny Świć, lekarki w trakcie specjalizacji z genetyki, rezydentki w Centrum Zdrowia Dziecka. Wyraziła ona na Facebooku poparcie dla przychodni szanującej wolność sumienia. Dodała, że nie można zmuszać lekarzy do działań niegodziwych, czyli wymierzonych przeciw życiu, takich jak przepisywanie pigułek poronnych czy zakładanie wkładek wewnątrzmacicznych. Za niegodziwe uznała także przepisywanie antykoncepcji, która - jak zauważyła - sprzyja rozpasaniu i nieodpowiedzialności.

Po wyrażeniu tej opinii ostrze internetowego hejtu skierowało się przeciw dr Świć. Ponieważ w opisie jej profilu na Facebooku znajdowała się nazwa pracodawcy (Centrum Zdrowia Dziecka), niektórzy internauci domagali się od tej instytucji, by zajęła stanowisko wobec wpisów zatrudnionej w niej lekarki. CZD oświadczyło krótko, że są to jej prywatne opinie.

Jedna z osób z kierownictwa CZD telefonicznie zwróciła się do przebywającej na zwolnieniu lekarskim dr Świć z prośbą o usunięcie z opisu jej profilu na Facebooku nazwy pracodawcy i zdjęć w stroju służbowym. Ta prośba została spełniona.

Pozostaje jednak kwestia internetowego hejtu. Prawnicy z instytutu Ordo Iuris badają, czy niektóre wpisy skierowane przeciwko dr Świć nie przekroczyły granicy przestępstwa zniewagi (art. 216 kodeksu karnego). Jeśli takie znajdą - a wstępna analiza to potwierdza - możliwe będzie wystąpienie z prywatnym aktem oskarżenia przeciwko sprawcom.

Jak powiedział nam wiceprezes Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski, eksperci instytutu przygotowują także raport w sprawie internetowego hejtu, jaki dotyka osoby przywiązane do wartości konstytucyjnie chronionych, takich jak prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci czy małżeństwo, rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny.

Dr Malina Świć stała się publicznie znana przed kilku laty, gdy jeszcze jako studentka medycyny przysłała do „Gościa Niedzielnego” list w sprawie jednego z wyroków trybunału strasburskiego. Nałożył on na Polskę obowiązek wypłaty odszkodowania (60 tys. euro) kobiecie, która nie mogła wykonać badań prenatalnych na tyle wcześnie, by móc legalnie zabić swe nienarodzone dziecko. W efekcie urodziła się dziewczynka z zespołem Turnera. Osoby nim dotknięte cechuje zwykle niski wzrost oraz bezpłodność. Dr Świć zabrała głos w tej sprawie, ponieważ sama urodziła się z tym zespołem. - Dlatego pragnę zaapelować do wszystkich rodziców przestraszonych diagnozą „zespół Turnera”: nie bójcie się swoich dzieci, dajcie im możliwość rozwoju i spełnienia. Osobiście uważam, że moje życie nie jest jakąś pomyłką, że jest warte przeżycia - pisała Malina Świć.

Poparcie dla kliniki Babka Medica i lekarzy powołujących się na klauzulę sumienia można wyrazić na stronie CitizenGO.

«« | « | 1 | » | »»

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • Martyna
    11.02.2017 14:54
    Ta pani nie ma tytułu doktora nauk medycznych! Jest to lek. Malina Świć, a nie dr Świć. Niech autor artykułu poprawi ten błąd. Poza tym płody nie są dziećmi. Polecam poczytać podręcznik do ginekologii i położnictwa.
  • Mimi
    11.02.2017 16:29
    Jest druga strona: bardzo trudni znaleźć ginekologa o wartościach, których broni młoda lekarka. Ja odczuwam bardzo mieszane uczucia, kiedy muszę odwiedzić lekarza bez tych wartości, a znaleźć takiego co antykoncepcji nie zapisuje, wkładek nie zakład itd. to cud w Krakowie. Dlatego czuję, że moje prawa są deptane. Dlaczego nie umożliwić ludziom wyboru. Lekarze niech mają wolność sumienia a pacjenci wolność wyboru. Nie podoba Ci się- zmień lekarza !!! Pacjent też powinien mieć prawo wyboru...
  • Od wielu lat toczy się
    24.04.2017 17:43
    Od wielu lat toczy się bój o prawdę w nauce i mediach o antykoncepcji. Oto przykład z 2011 roku próby obrony „wartości antykoncepcji”, który demaskuje wroga czystości seksualnej i proekologicznej prokreacji. https://www.arhp.org/publications-and-resources/contraception-journal/august-2011
    A z opinii z 2012 roku: http://www.livescience.com/20532-birth-control-water-pollution.html
    wynika, że koszt podniesienia technicznych zdolności 1360 oczyszczalni w Anglii i Walii dla wyeliminowania EE2 z wód podawanych do spożycia przez ludzi wynosi 41 do 47 miliardów USD (32-37 mld EURO) wg kursu USD w 2012 roku. Uzupełnię moja opinię stwierdzeniem, ze pszczoły nie czują się dobrze, gdy muszą pic taką wodę i ponoć mniej żądlą osoby o spokojnej gospodarce hormonalnej. To potwierdza wartość czystości! Wacław Święcicki

    Dyskusyjny Klub Pszczelarza przy WZP Warszawa
  • EE2 to 50m3 wody zatrute
    24.04.2017 17:46
    Jedna pigułka EE2 zanieczyszcza 50 metrów sześciennych wody do takiego poziomu, że ryby tracą zdolność rozmnażania i powstają osobniki obupłciowe, tzw. intersex, napisała kilka lat temu Monika Juergens z Centre for Ecology and Hydrology w Wallingford, UK. A ile zużywamy wody rocznie w Polsce, w mieście ok 55 metrów sześciennych na rok, na wsi 35 na rok na 1 osobę. I coraz mniej z powodu niżówek w rzekach i obniżania się poziomu wód podziemnych, stepowienia Polski, zagrożenia suszą klimatyczną, glebową i hydrologiczną. Wacław Święcicki

    Dyskusyjny Klub Pszczelarza przy WZP Warszawa
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama