Aborcja to nie wehikuł czasu

Program terapii poaborcynej "Powrót i odnowa” ruszył właśnie w Toruniu. - Mam nadzieję, że znajdziemy także kościół w Warszawie, który może podjąć to wyzwanie - mówił podczas wizyty w stolicy brytyjski terapeuta Jonathan Jeffes.

Reklama

Spotkanie z autorem programu terapii poaborcyjnej "Powrót i odnowa” odbyło się w parafii św. Jakuba Apostoła na Ochocie. Prelegent już na samym początku spotkania przyznał, że może się wydawać dziwne, że o problemach związanych z aborcją mówi właśnie mężczyzna. Ale jak wyjaśnił - jest tak dlatego, że impulsem do rozpoczęcia prac nad podstawami kursu były jego osobiste przeżycia jako partnera kobiety, która dokonała aborcji oraz doświadczenie nawrócenia na chrześcijaństwo.

Program terapii poaborcyjnej "Powrót i odnowa” realizowany jest od 1992 r. w parafii Św. Trójcy na Brompton w Londynie. To cykl 9-tygodniowych spotkań przeznaczonych dla kobiet, które doświadczyły aborcji.

- Program opiera się z jednej strony na zasadach terapeutycznych, z drugiej na studiach biblijnych i modlitwie. Jedną z największych radości jest to, że kobiety po tym kursie na nowo odzyskują wiarę - wyjaśnia jego twórca.

Dodał, że przez lata wysłuchał setek historii kobiet i odnosi wrażenie, że w dyskusji na temat aborcji ich głos jest niesłyszalny. -  Mamy tu do czynienia ze swego rodzaju atmosferą milczenia i tajemnicy - zauważył, ubolewając, że rozważania w gabinetach terapeutycznych na temat syndromu poaborcyjnego nie przebijają się do debaty publicznej.

Tymczasem, zdaniem J. Jeffesa, „aborcja nie jest wehikułem czasu, nie przenosi kobiety do stanu sprzed ciąży. - Kobiety, które dokonały aborcji często działają na zasadzie "czarnej skrzynki” - wypierają myśli i uczucia, które związane są z aborcją - lęk, poczucie winy, strachu, złość. Problem w tym, że do tej "czarnej skrzynki" wrzucają także wiele dobrych pragnień, takich jak bycie rodzicem, swoją czułość, wrażliwość. Potem odcinają się od tych emocji, a to prowadzi do komplikacji, a nawet depresji. Wtedy przychodzą do nas - zwraca uwagę.

Przez ostatnie 20 lat w kursie poaborcyjnym wzięło w nim udział ponad 400 kobiet i około 40 mężczyzn. Obecnie prowadzony jest w sześciu parafiach w Anglii. - Zapytania o kurs docierają od nas z Japonii, Chin, Kolumbi, Ameryki Południowej i krajów Europy Zachodniej - mówił prelegent.

Pierwszy w Polsce kurs "Powrót i odnowa” ruszył właśnie w Toruniu, kolejne 6 kursów prawdopodobnie wystartuje już we wrześniu.

- Gdyby znalazły się w Polsce 2-3 takie ośrodki z dobrymi liderami i poparciem lokalnego Kościoła, kurs mógłby się rozwijać się w Polsce podobnie jak Kurs Alpha czy Kurs Małżeński - uważa J. Jeffes. I dodaje: Mam nadzieję, że znajdziemy także kościół w Warszawie, który może podjąć to wyzwanie.

Zdaniem autora prowadzenie kursu nie wymaga specjalistycznej wiedzy, ani doświadczenia, choć z pewnością jest ono przydatne. - Otwarte serce, odrobina dojrzałości, wiary i dobre społeczne umiejętności. I to wszystko, co jest potrzebne - wyjaśnia J. Jeffes.

Na język polski tłumaczony jest podręcznik, w którym zawarte są wskazówki, jak zorganizować kurs.

Brytyjski terapeuta przyjechał do Polski na zaproszenie Fundacji „Kłos” z Torunia. Podczas pobytu w stolicy inicjator programu terapii poaborcyjnej wygłosił wykład m.in. Sejmie. Spotkanie zorganizował Parlamentarny Zespół na rzecz Polityki i Kultury Prorodzinnej.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama