Aborterka przyznaje: Jesteśmy rasą na wymarciu

Działająca 42 lata przychodnia aborcyjna w stolicy Kalifornii Sacramento została zamknięta. Powodem tego była nieopłacalność zabijania nienarodzonych dzieci.

Reklama

Już w zeszłym roku szefowa sieci placówek aborcyjnych Shauna Heckert przyznała, że interes idzie kiepsko. – Jesteśmy rasą na wymarciu – powiedziała o sobie i innych przedstawicielach przemysłu aborcyjnego.

Cieszą się z tego obrońcy życia, którzy przez dziesiątki lat organizowali modlitewne czuwania przed przychodnią w Sacramento. Ich zwycięstwo jest tym większe, że Kalifornia słusznie uchodzi za stan najbardziej wrogi życiu nienarodzonych. Znajduje pod tym względem na niechlubnym pierwszym miejscu rankingu proaborcyjnej organizacji NARAL. Ale nawet tam popyt na aborcję spada. Spadają więc także przychody aborcjonistów.

Jest to zresztą trend ogólnokrajowy. Wprawdzie liczba aborcji wykonywanych w USA wciąż przeraża, jednak rok 2014 był – według oficjalnych statystyk – pierwszym od lat, w którym liczba zamordowanych dzieci spadła poniżej miliona. W latach 2011–2015 aż 162 kliniki aborcyjne zostały zamknięte albo zaprzestały zabijania nienarodzonych. W tym samym czasie otwartych zostało zaledwie 21 takich ośrodków.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABORCJA

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • Gość
    02.05.2017 14:25
    Pamiętajmy, że również m. in. z powodów finansowych zamyka się (i sprzedaje, burzy) kościoły...
  • Kopyrda
    02.05.2017 15:23
    Powodem sa takze katwo dostepne srodki antykoncepcyjne oraz edukacja seksualna. Ta kombinacja, to najlepszy sposob na zapobieganie aborcji.
  • Stanisław_Miłosz
    02.05.2017 18:06
    Gdyby jeszcze podano, że w tym czasie spadła sprzedaż środków wczesno poronnych, to było by się z czego cieszyć.
    Oczywiście wzrost czy spadek sprzedaży "suplementu diety" nie przekłada się wprost na ilość zabójstw, jednak raczej nikt nie kupuje "leku" po to by się "zmarnował". Jest możliwe, że po prostu zmienił się sposób pozbycia się "kłopotu": z upublicznionego wspomaganiem i niezbyt estetycznego, na bardziej intymny i znieczulający sumienie. I stąd ten spadkowy trend.


    PS.
    Polecam w dzisiejszym ND (Nr 100, 2-3 maja 2017) wywiad z poseł Anną Marią Siarkowską (kp Republikanie) pt. "Teraz jest najlepszy czas", a w nim taką myśl:

    "Kiedy prawo wyklucza karanie kopiety, to jednocześnie naraża ją na naciski ze strony ojca dziecka w przypadku, kiedy ten domaga się jego zabicia. Tak kara stanowiłaby pewną BARIERĘ BEZPIECZEŃSTWA dla kobiety."

    myśl, której nie chyba, a na pewno nie brali pod uwagę ci, co karanie (przecież nie obligatoryjne) w jednym z projektów ustaw krytykowali i ci którym ta krytyka posłużyła za pretekst do tej ustawy "uwalenia", co znakomicie kolejny potwierdziło powiedzenia, że "dobrymi chęciami piekło jest brukowane" i "gdy rozum śpi, budzą się demony". Co do chęci-intencji, trudno sie tu wypowiadać, ale rozum (rozeznanie rzeczywistości) ewidentnie tu zawiodło.
  • gut
    02.05.2017 20:20
    Cud❕ :-) ♫ Can you feel the love tonight〚greek〛:) link: https://www.youtube.com/watch?v=nlMKfr84W9g
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama