"Feministki nie mają prawa występować w imieniu wszystkich Polek"

Konfederacja Kobiet RP złożyła w Kancelarii Prezydenta RP apel o niezwłoczne podpisanie ustawy, regulującej dostęp do ellaOne. Do apelu dołączono blisko 20 tys. podpisów osób, które w ciągu zaledwie kilku dni podpisały petycję „Dobry krok w walce z pigułką”.

Reklama

Apel poparło także prawie 30 organizacji społecznych, w tym m.in. Instytut Ordo Iuris, Fundacja Mamy i Taty, Fundacja Życie, Centrum Wspierania Inicjatyw na rzecz Życia i Rodziny oraz przedstawiciele komitetów organizacyjnych Marszu dla Życia i Rodziny z wielu miast w Polsce.

Petycja została złożona również na ręce Ministra Zdrowia jako wyraz poparcia dla działań ministerstwa podjętych w celu ograniczenia dostępu do preparatu ellaOne oraz upowszechniania informacji o jego szkodliwości dla zażywających go kobiet i możliwym poronnym działaniu.

Agresywną walkę o dostępność „antykoncepcji awaryjnej” prowadzą organizacje lansujące ideologię proaborcyjną. Organizacje te reprezentują jedynie wąskie środowiska, głównie o charakterze feministycznym i nie mają prawa występować w imieniu „wszystkich Polek”. Zdecydowana większość kobiet w Polsce w kwestii obyczajowej ma poglądy konserwatywne, jest za pełną ochroną życia poczętego i ma wrażliwość prorodzinną – powiedziała Małgorzata Owczarska, prezes Konfederacji Kobiet RP.

Rodzice mają prawo do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, co gwarantuje Konstytucja RP, zaś władza rodzicielska, o której mowa w ustawie Kodeks rodzinny i opiekuńczy, „obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka, z poszanowaniem jego godności i praw” – powiedziała Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, dyrektor CitizenGO Polska, współorganizatora akcji.

Preparat ellaOne, obok działania antykoncepcyjnego, może również działać poronnie. Nie jest prawdą, że zmiany endometrium, powstają tylko po długotrwałym stosowaniu preparatu. Dlatego uważamy, że ellaOne, jako środek działający wczesnoporonnie, powinien zostać wycofany z aptek - dodaje Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Na szczególną szkodliwość preparatu ellaOne wskazuje również Rada Naukowa Centrum Bioetyki Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, na którą powołują się apelujący.

Sygnatariusze apelu wyrażają oczekiwanie, że biorąc pod uwagę wszystkie przytoczone argumenty, Prezydent uwzględni wspólny apel szerokiego środowiska obywateli RP i możliwie szybko podpisze ustawę, będącą kolejnym krokiem do wzmacniania w Polsce ochrony życia ludzkiego.

Przepisy przyjęte przez Sejm i Senat na przełomie maja i czerwca, dotyczą m.in. zmiany statusu ellaOne na produkt leczniczy na receptę.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ELLAONE

  • Gość
    21.06.2017 12:15
    Korzekwa-Kaliszuk i Godek też nie mają prawa występować w imieniu wszystkich Polek a już na pewno nie mają prawa narzucać swoich poglądów prawem. Mają natomiast prawo i obowiązek ewangelizowania. Rozumiem, że ewangelizacja trudniejsza i wybiera się łatwiejsza drogę.
  • TomaszL
    21.06.2017 12:19
    Dla katolików temat ten nie powinien budzić dyskusji czy wątpliwości. Więc apel o podpis jest zrozumiały, a niezwłoczny podpis oczekiwany.
  • Gość
    21.06.2017 15:09
    W Polsce ruch feministyczny nie ma racji bytu. W Polsce rządzą kobiety. Istnienie tego ruchu w naszym kraju jest dowodem na to, że feminizm kieruje się tylko ideologią a nie pragnieniem podkreślenia godności kobiety.
  • Eugeniusz_Pomorze_
    21.06.2017 20:15
    Panie Korzekwa-Kaliszuk i Godek mają zupełną rację - feministki reprezentują tylko siebie(!). Mało tego, oczywistym jest, że feministki walczą z kobietami nienarodzonymi, te bowiem są dla nich warte MNIEJ NIŻ ZERO... Dobrze, że panie Korzekwa-Kaliszuk i Godek walczą o prawną ochronę wszystkich ludzi przed aborcją, tabletkami śmierci i przed innymi grubymi rodzajami zła.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama