#ZatrzymajAborcje - inicjatorki wyjaśniają zasady nowelizacji ustawy

- Ta inicjatywa to realna nadzieja, aby zakończyć zabijanie dzieci w Polsce - mówiła podczas konferencji prasowej przed gmachem Sejmu Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, zastępca pełnomocnika Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej #ZatrzymajAborcje. Projekt ustawy zakazującej dokonywania aborcji na podstawie przesłanki eugenicznej został dziś złożony przez komitet na ręce marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

Reklama

Jak wyjaśniają twórczynie Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej #ZatrzymajAborcje, to na mocy przesłanki eugenicznej zabijanych jest w Polsce 96 proc. dzieci spośród wszystkich, poddawanych aborcji. Projekt ustawy, wykreślającej te przesłankę, a więc uniemożliwiającej dokonywania aborcji na jej mocy został dziś złożony w Sejmie przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej #ZatrzymajAborcje. Tzw. przesłanka eugeniczna pozwalają na aborcję w sytuacji, gdy "badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu".

Jak wyjaśniła podczas konferencji prasowej przed gmachem Sejmu Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, zastępca pełnomocnika Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej #ZatrzymajAborcje, inicjatywa ta jest przywróceniem “nadziei dzieciom, matkom i rodzinom” i szansą na zakończenie legalnej praktyki aborcyjnej, zgodnie z którą dzieci u których zdiagnozowano podejrzenie choroby lub niepełnosprawności, zabijane są często w 4-6 miesiącu ciąży, ponieważ wcześniej wiele podejrzeń chorób jest niemożliwe do zdiagnozowania. Wskazała przy tym na olbrzymią dyskryminację dzieci, którym odmawia się prawa do życia, ze względu na podejrzenie choroby lub niepełnosprawności.

Jak podkreśliła Korzekwa-Kaliszuk, projekt ustawy zawiera niewielką zmianę w ustawie, jaką jest możliwość dokonywania aborcji na mocy przesłanki eugenicznej, pozwalającej dziś na zabijanie dzieci podejrzanych o chorobę lub niepełnosprawność. “Podkreślam, że rzecz dotyczy podejrzenia choroby, a nie pewności. Nigdy nie ma pewności, że dziecko jest chore, a doświadczenia rodzin, w których dzieci rodziły się zdrowe lub w lepszym stanie, niż prognozowano, pozwalają nam przypuszczać, że te diagnozy często są błędne i niepotwierdzone” - wyjaśniała Korzekwa-Kaliszuk. Jak dodała Kaja Godek, zmiana ustawy pozwoli zatem na uratowanie bardzo dużej liczby dzieci, dzięki niewielkiej zmianie prawnej.

"Tak jak teraz nie można zabijać dzieci zdrowych, tak nie będzie wolno zabijać dzieci chorych" - podsumowała pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej #ZatrzymajAborcje Kaja Godek. Jak wyjaśniła, złożone u marszałka Sejmu zawiadomienie o utworzeniu komitetu powinno zostać przyjęte w ciągu 14 dni, a po tym terminie komitet rozpocznie zbiórkę podpisów pod projektem ustawy, których należy zebrać minimum 100 tys.

"Liczymy, że tych podpisów będzie wielokrotnie więcej. Taka jest prognoza, ale to zależy od tego, czy zaangażują się ludzie dobrej woli" - mówiła Godek. Liderki inicjatywy podkreślały, że już na etapie zbiórki pierwszego tysiąca podpisów, niezbędnego do zgłoszenia inicjatywy, widać było duże poparcie społeczne projektu i sprzeciw Polaków wobec praktyki aborcji eugenicznej. Świadectwem zaangażowania jest m.in. liczba blisko 10 tys. osób chętnych do pracy wolontariackiej przy zbiórce podpisów pod projektem ustawy.

”Zapis o tym, że można zabić dziecko ze względu na niepełnosprawność budzi największy sprzeciw Polaków. Mamy również deklaracje ze strony polityków różnych ugrupowań, że to jest przepis, który powinien zostać jak najszybciej zmieniony” - mówiła Godek. Nawiązując do poparcia projektu m.in. przez międzynarodową federację “One of Us”, podkreśliła też, że “tam, gdzie Europa mówi głosem swoich obywateli, Europa opowiada się za życiem”, a naciski płynące do Polski, aby nie zaostrzać przepisów aborcyjnych są “naciskami europejskiego establishmentu, który nie reprezentuje obywateli Europy”.

Inicjatywa #ZatrzymajAborcje zakłada zmianę w ustawie z dn. 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, polegającą na wykreśleniu jedynie jednej pośród trzech przesłanek zezwalających na aborcję, dopuszczając nadal aborcję w przypadku zaistnienia jednego z dwóch pozostałych: zagrożenia zdrowia i życia matki oraz ciąży będącej skutkiem czynu zabronionego.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • TomaszL
    17.08.2017 12:54
    Ruszamy ze zbieraniem podpisów, jak tylko formalności zostaną dopełnione.

    Ciekawe czy tym razem politycy znów coś wymyślą, aby odrzucić społeczny projekt.
  • Aga
    17.08.2017 13:23
    Zmiana prawa to jedno, ale ważniejsze jest przekonanie jak największej liczby Polaków, że aborcja = morderstwo.
  • DNA
    17.08.2017 13:29
    W Polsce nie ma kary śmierci, więc aborcji czyli morderstw dzieci ani eutanazji czyli zabijania ludzi nie ma prawa być, zgodnie z konstytucją.
  • Jaś
    17.08.2017 14:08
    Jak to jest - katolicy jakoś przyzwalają na aborcję z powodu gwałtu. Badania pokazują, że z powodu zespołu Downa już nie. Trzeba zatem tak montować ustawę, aby ZNACZNIE ograniczyć aborcję, że zabroni się tylko furtki eugenicznej. To dobra inicjatywa; niech tak się stanie. Jednak smutne, że pozostanie, z powodów przyzwolenia społecznego, furtka z gwałtu i to chyba już na długie lata. A ten trzeci powód - życie matki - nie jest sprzeczny z nauką Kościoła. Matka , która poddaje się chemioterapii, aby żyć, nie popełnia przecież grzechu. Ciążę pozamaciczną też należy usunąć, gdyż w przeciwnym razie matka umrze w ciągu kilkunastu godzin na rozlane zapalenie otrzewnej.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama