Błogosławieni ojcowie, którzy są miłosierni

Oto proste sposoby, w jakie możemy okazywać swoim latoroślom miłosierdzie Ojca i przypominać im, jaką mają wartość w oczach Boga i naszych własnych. Fragment książki "Boski tata" Gregory'ego K. Popcaka publikujemy za zgodą wydawnictwa eSPe.

Reklama

4. Zapewniaj wsparcie

Dobry pasterz nie zakłada, że jego owce nie będą ruszać się z miejsca. Spodziewa się, że pozostawione same sobie, w zupełnie naturalny sposób zaczną się wałęsać i błąkać. Stawia więc porządne ogrodzenie, żeby zatrzymać je wszystkie na bezpiecznym terenie, i czuwa nad nimi, by nie wpadły w tarapaty.

I znów musimy wziąć pod uwagę proces rozwoju dziecięcego mózgu, który to rozwój przebiega w taki sposób, że od większości malców w wieku poniżej ośmiu lat – i części starszych dzieci – nie możemy oczekiwać zdolności do wykonywania bardziej skomplikowanych zadań – na przykład przygotowania się do snu lub wysprzątania swojego pokoju – bez konieczności udzielania im dodatkowych instrukcji w trakcie pracy i rozliczania z podjętych działań. Prawda jest taka, że im więcej w twoim domu czynników rozpraszających uwagę – w tym innych dzieci, które mogą przeszkadzać rodzeństwu w wykonywaniu zadań – tym starsza będzie musiała być twoja latorośl, byś mógł zacząć oczekiwać, że wypełni twoje polecenie bez jakiejkolwiek kontroli oraz nieustannego wsparcia i wskazówek z twojej strony. Kiedy o coś prosisz, to aby mieć pewność, że dziecko wykonuje twoje polecenie, musisz pozostawać przynajmniej na tyle blisko, by je słyszeć; w przeciwnym wypadku powinieneś założyć, że zadanie nie doczekało się realizacji.

W Modlitwie Pańskiej prosimy Boga, aby nie wodził nas na pokuszenie. A jak często sami skazujemy swoje dzieci na niepowodzenie, stawiając im zbyt wysokie – z rozwojowego punktu widzenia – wymagania, aby potem, gdy poniosą niechybną, przewidywalną porażkę, wkroczyć do akcji z krytycznymi słowami i zamiarem wyciągania konsekwencji? Nie zrozum mnie źle: dzieci potrafią wykazywać się znacznie większą odpowiedzialnością i charakterem, niż się ludziom wydaje. Większość rodziców oczekuje zdecydowanie zbyt mało, jeśli chodzi o obowiązki, postawę oraz ogólny wkład, który ich pociechy mogą i powinny mieć możliwość wnosić w życie rodziny. Faktem jest jednak, że dzieci nie osiągają szczytów szacunku i odpowiedzialności bez delikatnych, acz konsekwentnych wskazówek ze strony uważnego rodzica. Dobry pasterz nie ma pretensji do owiec, kiedy te uciekną z wybiegu. Uświadamia sobie, że ogrodzenie – oraz jego własna czujność – okazały się niezadowalające i czyni odpowiednie kroki, aby rozwiązać problem w stosowanym przez siebie systemie. Jeśli wszystko działa, jak należy, owce nie odłączą się od stada.

5. Przejawiaj ochotę poznania

W części niniejszego rozdziału poświęconej relacji z Bogiem omawialiśmy zespół OPAŁ i analizowaliśmy, jak to się dzieje, że ochota poznania, prawdziwość, akceptacja i łaskawa miłość stają się kluczowymi elementami pełnego poszanowania procesu wprowadzania zmian w nas samych. Okazuje się, że OPAŁ przydaje się również wówczas, kiedy chcemy rozniecić zmianę także w innych – zwłaszcza w dzieciach. Tę samą ochotę poznania, prawdziwość, akceptację i łaskawą miłość, którą zgodnie z Bożą wolą powinniśmy wykazywać w stosunku do siebie samych, musimy nauczyć się przejawiać również w chwilach niewłaściwego zachowania naszych latorośli. Kiedy twoje dziecko cię nie słucha, to zamiast zakładać, że wszystko o nim wiesz, i że za jego nieposłuszeństwem stoją dziesiątki nikczemnych, kombinatorskich motywów, powinieneś się zatrzymać i wyrazić ochotę poznania. Powiedz: „Synu / córciu, wiem, że znasz zasady, ponieważ mówimy o nich wystarczająco często. Co sprawiło, że w tej sytuacji trudno ci było postąpić właściwie?”.

Gdy dziecko odpowiada, nie dajemy wiary wymówkom, ale mimo to pozostajemy otwarci na jego słowa. Poza tym przyjmujemy za prawdę, że nauka posłuszeństwa w małych i dużych sprawach wymaga czasu, więc staramy się cierpliwie znosić błędy, zapewniając jednak wskazówki niezbędne do osiągnięcia sukcesu. I wreszcie, obdarzamy swoje dziecko łaskawą miłością, czyli dbamy o jego dobro, ucząc je odpowiedniego zachowania w trudnych dla niego sytuacjach, aby następnym razem poradziło sobie, jak należy. Ten ostatni krok zwany jest „nauką pozytywnego przeciwieństwa” i stanowi klucz skutecznej dyscypliny. Dziecko nie może nauczyć się sprawnie wykorzystywać twoich wskazówek, jeśli karzesz je za wszystkie nieprawidłowe wybory, aż w końcu dokona właściwego. Musisz pokazać mu, co ma robić w konkretnym przypadku. Przedyskutuj z nim odpowiedni sposób postępowania w danej sytuacji, odgrywaj scenki prezentujące właściwe zachowanie i stwarzaj okazję do ćwiczeń pod twoim nadzorem. Trenuj swoje dziecko, wchodząc na boisko i udzielając mu wskazówek, a nie krzycząc do niego zza linii bocznej.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama