Przeżyć ze szpiczakiem

Pierwsze objawy szpiczaka przypominają zwykłe przeziębienie, więc łatwo je zlekceważyć. A to złośliwy nowotwór, który atakuje głównie starsze osoby.

Reklama

Chory skarży się na bóle kości, często kręgosłupa, miednicy i okolic, a ponieważ ma zwykle przynajmniej 60 lat, zrzuca winę na zwyrodnienia. Do tego dochodzi ogólne zmęczenie i osłabienie oraz częste infekcje, co też zwykle nie wzbudza szczególnego niepokoju. Jednak szpiczak jest złośliwym nowotworem. W Polsce choruje na niego nieco ponad 9 tys. osób. Rocznie notuje się 1,5–2 tys. nowych zachorowań.

Bez powodu

– Szpiczak jest nowotworem wieku starszego – mówi prof. Anna Dmoszyńska, przewodnicząca Polskiej Grupy Szpiczakowej. Około dwóch trzecich pacjentów ma więcej niż 60 lat. Mniej więcej połowa jest po siedemdziesiątce. Młodych pacjentów jest bardzo mało, bo rozwój szpiczaka trwa wiele lat. Początek przebiega bez objawów, dlatego badacze nie są pewni, ile dokładnie czasu mija od tzw. pierwszego zdarzenia do chwili, kiedy choroba staje się odczuwalna. Jedni twierdzą, że to 10 lat, inni – że nawet 30.

– W podręcznikach do pediatrii nie ma opisu tej choroby. Pojawiają się pojedyncze doniesienia o zachorowaniach dzieci, ale to kilkadziesiąt przypadków w skali świata. Leczyłam kiedyś 30-letniego pacjenta. Uchodził wtedy za bardzo młodego – tłumaczy prof. Dmoszyńska. Szpiczak nieco częściej występuje u mężczyzn niż u kobiet. Prawdopodobnie istnieją też uwarunkowania genetyczne zwiększające zagrożenie. Nie ma jednak badań, które wskazywałyby, kto znajduje się w grupie ryzyka, a kto nie. Nie wymyślono też jak dotąd sposobu na uniknięcie szpiczaka.

Cechy CRAB

Choroba polega na niekontrolowanym mnożeniu się plazmocytów, czyli komórek produkujących przeciwciała. Plazmocyty występują w szpiku kostnym. W efekcie powstawania nowotworu kości zaczynają boleć i stają się kruche. Niekiedy łamią się podczas zwykłych życiowych czynności. Zwykle to właśnie problemy z kośćmi sprawiają, że chory orientuje się, że jego dolegliwość to coś więcej niż grypa. Czasem uwagę zwracają kłopoty z nerkami.

– Pacjenci często trafiają do nas przez nefrologów, do których są kierowani z powodu białkomoczu i niewydolności nerek – tłumaczy prof. Lidia Usnarska-Zubkiewicz z Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Bywa też, że u pacjenta występują zaburzenia krzepnięcia i zbyt duża lepkość krwi. Można to poznać po pojawieniu się kłopotów ze wzrokiem, bólach i zawrotach głowy, trudnościach z zebraniem myśli czy – w skrajnym wypadku – zapadnięciu w śpiączkę.

Do pełnej diagnozy potrzeba kilku badań. Zmiany w kościach mogą wykryć badania rentgenowskie. Przeprowadza się też specjalistyczne badania morfologii krwi oraz OB, czyli szybkości opadania czerwonych ciałek. Potrzebna jest też biopsja szpiku kostnego i sprawdzenie, czy liczba plazmocytów jest w nim zwiększona. Typowe objawy określane są angielskim skrótem CRAB – calcium (zwiększone stężenie wapnia w surowicy) renal (niewydolność nerek, wysokie stężenie kreatyniny) anemia (niskie stężenie hemoglobiny) oraz bone lesions (osteolityczne uszkodzenia kości). Sztandarowym objawem szpiczaka plazmocytowego jest obecność nieprawidłowego białka, tzw. białka monoklonalnego, czyli białka M, produkowanego przez złośliwe plazmocyty.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama