Baby boom

– Zdecydowaliśmy się na kolejne dziecko nie ze względu na program 500 Plus, ale dlatego, że potomstwo to wielki dar od Boga i wybuch rodzinnej miłości – podkreśla Andrzej Dobkieiwicz.

Reklama

Krzywa statystyczna odnosząca się do rocznej liczby narodzin mocno podskoczyła w tym roku. Jedni mówią, że to zasługa rządowego programu 500 Plus, inni, że młode rodziny wracają z emigracji, a jeszcze inni, że panuje moda na wielodzietną rodzinę.

– Wydaje mi się, że ten ostatni argument jest najbliższy prawdy. Jeszcze kilka lat temu rodzina, która miała więcej niż troje dzieci, uważana była za niemal dysfunkcyjną. Propagowano model rodziny 2+1, bo wtedy rodzice mogli zapewnić dobry materialny start życiowy jedynemu potomkowi. Od kilku lat promuje się rodziny wielodzietne, pokazując, że właśnie w takim środowisku dzieci lepiej uczą się dobrych relacji społecznych. To sprawia, że wiele małżeństw decyduje się na kolejne dzieci. Oczywiście pomoc materialna państwa płynąca z programu 500 Plus jest niezwykle ważna, ale chyba nierozstrzygająca o tym, że małżonkowie decydują się na kolejne dziecko – podkreśla Andrzej Dobkiewicz z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Medycznym okiem

W świętokrzyskich szpitalach w mijającym roku urodziło się rekordowo dużo dzieci. Lekarze podkreślają, że tylu porodów nie było od kilku lat. – Tendencję wzrostu narodzin odnotowano w całym Świętokrzyskiem, a nawet w całym kraju – podkreśla dr n. med. Marek Jawornik, ordynator oddziału.

Lekarz wskazuje dwa powody takiego wzrostu. – Jednym z nich jest aspekt medyczny. W ostatnich latach bardzo znacząco poprawiła się w naszym rejonie opieka nad kobietą ciężarną, rodzącą i po porodzie. Jeszcze kilka lat temu mieliśmy niestety jedną z największych umieralności noworodków w Polsce. Dzięki dobremu funkcjonowaniu Kliniki Ginekologii i Patologii Ciąży w Kielcach możemy dużo lepszą opieką otoczyć szczególnie ciąże, które są zagrożone, i dzieci, które urodziły się jako wcześniaki. Szpital nasz otrzymał II stopień referencyjności z zakresu położnictwa i ginekologii. Trzeba brać również pod uwagę pozamedyczny aspekt rosnącej tendencji. Na pewno programy socjalne, które zostały uruchomione w naszym kraju, zaczynają przynosić oczekiwane efekty – wyjaśnia dr M. Jawornik.

Liczby mówią

W ostatnim roku w większości szpitali znajdujących się na terenie diecezji sandomierskiej przyszło na świat więcej dzieci niż w latach poprzednich. Na oddziale położniczym sandomierskiego szpitala w minionym roku przyjęto 547 porodów, rok wcześniej rodziło 476 kobiet, a w 2015 r. na świat przyszło w naszej lecznicy 438 dzieci. W Ostrowcu Świętokrzyskim urodziło się 773 dzieci, w Tarnobrzegu 677. Duży wzrost urodzeń odnotowano w Nowej Dębie, gdzie w 2016 r. przyjęto 289 porodów, zaś w minionym roku urodziło się tam 414 dzieci. Spory wzrost urodzeń był także w Stalowej Woli, w roku 2016 w tamtejszym szpitalu urodziło się 689 maluchów, zaś w ubiegłym – 774.

Piękno rodzicielstwa

– Przy narodzinach naszego synka Jakuba było trochę kłopotów, ale już wszystko jest dobrze. W chwili urodzenia miał 3500 gramów. Podczas mojego pobytu na oddziale zauważyłam dużo kobiet, które już urodziły bądź oczekują na poród. Przez te dni niemal wszystkie łóżka były zajęte – mówi Agnieszka Ptaszyńska ze Stalowej Woli.

Także pełna pochwał dla personelu lekarskiego i medycznego jest pani Karolina Lis. – W moim przypadku lekarz prowadzący okazał się wysokiej rangi specjalistą, który do swoich obowiązków podchodził niezwykle profesjonalnie. Ciąża przebiegała prawidłowo i nie było potrzeby konsultacji z innymi lekarzami specjalistami. Z badaniami prenatalnymi także nie miałam problemów, na każdej kolejnej comiesięcznej wizycie były wykonywane badania USG, po których lekarz prowadzący potwierdzał prawidłowy rozwój płodu. Także podczas porodu opieka położnych była bez zarzutu – opowiada pani Karolina.

Młodzi rodzice nie ukrywają, że narodzenie dziecka wiąże się zawsze z dużymi obawami, jednak, jak podkreślają, rodzicielstwa uczy się niezwykle szybko. – Opieka nad nowo narodzonym dzieckiem jest wielkim wyzwaniem, początkowo wydaje się, że to wszystko nas przerośnie. Mój mąż zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, od początku dzielnie sobie radzi jako świeżo upieczony tato – dodaje młoda mama Karolina.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama