Moje małe żytko

Karolku, pokaż, gdzie masz głowę? Karol nie reaguje. Nie wie? Nie chce mu się? Nie zależy mu na kontakcie? Na niektóre pytania próżno szukać odpowiedzi. Poznanie, czym jest autyzm, niektóre z nich jednak wyjaśnia.

Tego problemu nie da się schować w czterech ścianach. Przyrost zachorowań na autyzm rośnie w tempie galopującym. Autyzm jest wszędzie. – 20 lat temu mówiło się, że pojawia się on u 1 na 1500 dzieci. Obecnie mówi się o częstotliwości 1 na 70 – twierdzi Małgorzata Szewczyk, psycholog Miejskiej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Koszalinie, przywołując wyniki badań szerokiego spektrum autyzmu, w tym zespołu Aspergera.

Wypisz wymaluj Karol

Wcześnie zdiagnozowany autyzm daje większe szanse przeciwdziałania problemom, z którymi będą się zmagali rodzice i dziecko. Jak wyjaśnia M. Szewczyk, specjaliści coraz bardziej obniżają wiek diagnozowania dzieci w kierunku autyzmu, przesuwając go w ostatnich latach z okresu wczesno- szkolnego nawet na pierwszy rok życia. W Polsce kwestionariusz do wyłapywania takich przypadków popularyzuje się podczas badań przesiewowych u dzieci 18-miesięcznych. Nie zawsze lekarzom udaje się jednak wychwycić subtelne różnice zachowań. Ma dwa latka i nie mówi? To chłopiec, u chłopców mowa przychodzi później. Tak usłyszeli Alicja i Michał Kowalscy z Koszalina, rodzice dwuletniego wówczas Karola, zanim zorientowali się, że to coś poważniejszego.

Karol oprócz tego nie reagował też na polecenia, dźwięki, nie chciał nikogo naśladować. „Idź do taty” – bez reakcji, „przynieś klocki” – bez reakcji. Dwulatek nie chciał nawet podnieść do ust butelki z napojem. – Widać było, że coś się dzieje – wspomina pani Alicja. – Zajrzeliśmy do internetu, a tam opis dziecka wypisz wymaluj jak nasz Karol. Czytamy dalej – to autyzm. Droga do postawienia diagnozy była jednak o wiele dłuższa: od jednego gabinetu lekarskiego do drugiego, do tego papierologia.

– To był bardzo męczący czas, ale kiedy już się go przejdzie, to potem jest z górki – zapewnia pani Ala. – Owszem, był lęk, nawet chwilowe załamanie, ale ja skupiłam się wtedy na zdobywaniu wiedzy o autyzmie. A informacji jest niemało i – co gorsza – co dziecko, to inny przypadek. Na przykład to, że choć autyzm kojarzy się z opóźnieniem rozwoju mowy, to niekoniecznie dziecko autystyczne musi mieć z tym problem. Przeciwnie, może być doskonałym mówcą.

– Bez względu na to, czy mówi, czy nie, czy nawiązuje kontakt wzrokowy, czy reaguje mimiką, rodziców powinno zaniepokoić to, że nie jest z nimi w kontakcie. To jest właśnie główny objaw autyzmu – podkreśla Małgorzata Szewczyk.

Buty nie, cement tak

Bywa, że autyzm przerasta rodziców. Spacer z potomkiem może być mordęgą. Początkowo Karola trudno było zabrać samochodem dokądkolwiek, bo reagował płaczem nawet na zmianę kierunku jazdy. Gorsza od tego była tylko podróż autobusem, do którego nawet nie chciał dać się zaciągnąć. – I nie było wiadomo dlaczego. Bo za ciasno? Bo hałas? Czy też wykańczało go czekanie na przystanku? – docieka po dwóch latach pan Michał.

Nie da się napisać poradnika. Praca rodziców polega w dużej mierze na obserwacji i na współpracy ze specjalistą, który pomoże opracować program terapeutyczny oraz wybrać takie rozwiązania, które zmienią ogólne zachowanie dziecka, a nie poszczególne problemy, na przykład wyjście na zakupy. Kluczowe jest bowiem poznanie źródła dziecięcego niepokoju.

– Czy w tych zakupach męczy je 3-godzinne chodzenie po centrum handlowym czy raczej wejście do małego sklepu? A może wizyta w sklepie ze słodyczami, po które ono sięga? – M. Szewczyk podpowiada sposób prowadzenia obserwacji, mogących zaprowadzić rodziców do odkryć, że do sklepu z butami (i ich drażniącym zapachem) nigdy nie należy wchodzić, ale do składu budowlanego – czemu nie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja