Młodzi seniorom

Wystarczyła zachęta pedagoga i dobra wola licealistek, aby na twarzach pacjentów pojawił się uśmiech.

Reklama

Uczennice I Liceum Ogólnokształcącego im. Karola Miarki w Mikołowie razem z Renatą Czernecki, pedagogiem szkolnym, odwiedzają raz w tygodniu osoby starsze i przewlekle chore, przebywające w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym, prowadzonym w tym mieście przez siostry boromeuszki. Tak już od 3 lat. – Towarzyszymy chorym, słuchając ich wspomnień z lat minionych i tego, co aktualnie przeżywają. Kiedy wracamy do nich po przerwie świątecznej czy po feriach, czujemy wyraźnie, że byłyśmy oczekiwane z utęsknieniem – opowiada Iwona Młynarczyk, uczennica pierwszej klasy liceum. Bo chorzy cenią sobie pomoc młodych. W placówce leczniczej jest świetlica, w której najzwyklejsze rozmowy uczennic z pacjentami są ubogacone wspólnymi zajęciami plastycznymi albo grami planszowymi. Dziewczyny chcą spisać najciekawsze biografie swoich podopiecznych i wydać je w specjalnej publikacji.

– Chciałam młodzieży pokazać inny świat – mówi Renata Czernecki, która swój pomysł wychowawczy zatytułowała „Oswojenie ze starością”. – Nie możemy pozostać przy obrazie starości wylansowanym przez niektóre media. W ten okres życia człowieka wpisane są nie tylko zasłużona  emerytura czy beztroskie życie z wnukami, ale nieraz samotność, a nawet ciężka choroba. Pedagog zaznacza, że pragnie młodzież przygotować do życia w rodzinie wielopokoleniowej, w której niejednokrotnie mieszają się dwa światy: zdrowych i chorych. – Co więcej, w zakładzie opiekuńczoleczniczym, inaczej niż w rodzinie, uczennice spotykają wielu przykutych do łóżka i niedołężnych – uważa Renata Czernecki. – Tutaj doświadczają też ich umierania i ostatecznego rozstania. To niejedyna taka inicjatywa młodzieży mikołowskiego liceum.
 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama