Kalkulator dramatu

Czytanie tego krótkiego tekstu zajmie pewnie ok. 5 minut. W tym czasie w Europie rozwiedzie się kolejnych 10 małżeństw…

Reklama

Co 30 sekund w Unii Europejskiej rozpada się jedno małżeństwo.Tyle wychodzi średnio, biorąc pod uwagę, że we wszystkich 27 krajach członkowskich w sumie ponad milion małżeństw rocznie kończy swoją wspólną drogę.

10 milionów na 10 lat

W 2007 r. na przykład było to dokładnie 1 030 911 rozwodów. W porównaniu z 1980 r., liczba ta wzrosła aż o 358 tys. w skali roku, przy jednoczesnym wyraźnym spadku zawieranych małżeństw – w 2007 roku 675 075 mniej par powiedziało sobie „tak” niż w 1980. W sumie w Europie zawiera się niespełna 2,5 miliona małżeństw rocznie. W ciągu 10 lat (1997–2007) w krajach unijnych rozpadło się ponad 10 mln rodzin, co dotknęło w sumie ok. 17 mln dzieci. Niechlubnym liderem w tej statystyce jest Hiszpania, gdzie w ciągu dekady liczba rozwodów wzrosła aż o 268 proc.!

Hiszpania zresztą – wraz z Niemcami, Wielką Brytanią i Francją – tworzy wielką czwórkę rozwodową: na te kraje przypada 58 proc. wszystkich rozwodów w UE. Natomiast w stosunku do liczby zawieranych małżeństw w poszczególnych krajach najbardziej rozwodowe są (znowu obok Hiszpanii) Belgia i Węgry, gdzie na trzy małżeństwa dwa kończą się rozejściem. Polska, choć nie jest na razie najszybszą lokomotywą tych tendencji, mieści się w głównym nurcie europejskim. Jednak w porównaniu z podobną ludnościowo i terytorialnie Hiszpanią, liczba rozwodów nad Wisłą jest o połowę mniejsza niż nad Tagiem. Mamy natomiast zbliżony spadek zawieranych małżeństw w ciągu ćwierćwiecza: odpowiednio o 19 i 17 proc. W tej „dyscyplinie” z kolei przodują Bułgaria, Słowenia, Estonia (spadek liczby ślubów odpowiednio o 51,
o 49 i 47 proc.).

Stłuczka po polsku

Miejsce Polski w „głównym nurcie” jest oczywiste, kiedy patrzymy na tablice statystyczne na przestrzeni ostatnich 30 lat. W roku powstania „Solidarności” na rozwód zdecydowało się 40 tys. par małżeńskich. Najbardziej szokujące jest jednak to, że w 2000 r. ta liczba była wyższa tylko o niecałe 3 tys., podczas gdy już 5 lat później wzrosła aż o 25 tys. w stosunku do roku 2000! Najbardziej statystki podbijają, rzecz jasna, miasta. W 2008 r. na 65,5 tys. rozwodów aż 52 tys. dotyczyło małżeństw miejskich. Ciekawe są dane dotyczące stażu małżeńskiego. Dwa lata temu najczęściej rozwodziły się osoby z 5–9-letnim stażem (15 tys.) i świeżo upieczeni małżonkowie, do 4. roku (13 tys.). Ale nawet małżeństwa z 10–15-letnim stażem nie ustrzegły się przed rozpadem (aż 11 tys.). Najrzadziej rozwody dotykają pary, które żyją ze sobą ponad 30 lat, choć i te nie są wolne od tego dramatu (rozpada się ok. 4 tys. takich małżeństw).

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama