Malta na matrymonialnym rozdrożu

Do opowiedzenia się za małżeństwem i rodziną w nadchodzącym referendum dotyczącym legalizacji rozwodów zachęcają biskupi Malty.

Reklama

W związku ze zbliżającym się terminem głosowania na wyspie trwa ożywiona dyskusja nad reformą prawa, które ma umożliwić Maltańczykom zawieranie nowych związków. Biskupi w liście do wiernych piszą o odpowiedzialności głosujących przed Bogiem oraz przypominają, że w Ewangelii Chrystus wyraźnie opowiada się za trwałością i jedynością małżeństwa. Ich zdaniem głosowanie przeciw legalizacji rozwodów jest opowiedzeniem się z wiarą za rodziną, której członków łączy więź miłości. W przekonaniu maltańskich hierarchów poparcie w referendum rozwodów będzie miało destrukcyjny wpływ na małżeństwa i rodziny, a z czasem na inne wartości i jakość życia na Malcie. Głosujący muszą sobie zdawać sprawę, że poniosą odpowiedzialność za negatywne skutki referendum w życiu społecznym – napisali biskupi.

System prawny Malty nie dopuszcza rozwodów, ale posiada procedurę anulowania małżeństwa. Obecne referendum zdaniem biskupów może pomóc w budowaniu lepszej przyszłości wyspy, ale też może wpłynąć na nią bardzo negatywnie. Referendum na Malcie odbędzie się w sobotę.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Kostek
    24.05.2011 23:45
    Z jakiej racji u nas w wolnej Polsce rozwody są legalne? W referendum można by to zmienić. W katolickich mediach mało się o tym mówi.
  • jo_tka
    25.05.2011 07:07
    Kostek - także cywilne małżeństwa katolików? Związki ludzi już wcześniej rozwiedzionych? Mówimy o prawie państwowym...
  • Kostek
    25.05.2011 07:34
    Przecież na Malcie jest referendum w sprawie zmiany prawa państwowego. Mi też chodzi o prawo cywilne. Jest dostatecznie dużo cywilnych powodów aby znieść prawo do rozwodu cywilnego. Jak w referendum na Malcie opowiedzą się przeciw rozwodom cywilnym to można by się na nich wzorować.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama