Tusk za ustawą o związkach partnerskich

Po wyborcach będzie znakomity moment, żeby wrócić do tematu ustawy o związkach partnerskich – powiedział Donald Tusk. Jego zdaniem, zbliżamy się do momentu, kiedy związki partnerskie byłyby do zaakceptowania przez większość w przyszłym Sejmie, jak i przez Polaków – uważa premier.

Reklama

Premier odniósł się w ten sposób do złożonego kilka dni temu w Sejmie projektu SLD o związkach partnerskich. Zastrzegł, że związki nie mogłyby adoptować dzieci, co - w jego ocenie - było jednym z głównych powodów wątpliwości.

- Sam w sobie nie mam za grosz tolerancji wobec homofobów, również we własnej partii - mówił Tusk.

Patrz komentarz: Z kim dogadane jest SLD?

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • PEZEPŁASZAM
    01.06.2011 20:48
    to też nie mój płemieł. To płemieł kryminalistów: tych co siedzą i będą siedzieć.
  • maruda67
    01.06.2011 21:18
    Czy przypadkiem p. Tusk nie deklarował, że jest chrześcijaninem? Jeśli tak, to aktualna deklaracja oznacza, że jest kłamcą!
  • Mariusz
    01.06.2011 22:29
    To smutne, że rządzący Polską reprezentują taki poziom moralny. Ostatnio rozmawiałem z 90 letnią Panią, byłą harcerką. Jej komentarz: „nie o taką Polskę, żeśmy walczyli, to nie tak miało być”...a może jednak się przebudzimy?!
  • Enstone
    02.06.2011 15:43
    Chwileczkę, nie za bardzo rozumiem problem. Zostawiam kwestie personalno-polityczne na boku, ale właściwie czemu zapanowało tutaj takie oburzenie w związku z tego typu zapowiedzią? Nikt nie musi tłumaczyć mi prawd wiary i sam osobiście też uważam, że praktyki takie jak związki partnerskie nie są zgodne z Bożą nauką. Tylko wydaje mi się, że gdy ich nie będzie ludzie wcale nie będą bardziej wierzący, ani nie będą żyli "po Bożemu" bo sporo osóbi i dzisiaj tak nie żyje. Jest to bolesne także dla mnie, ale takie są fakty - ten kto będzie chciał żyć "na kocią łapę" czy w związku gejowskim tak czy inaczej będzie w ten sposób żył, choćby i bez ustawy. Byłoby hipokryzją udawać, że wszystko jest w porządku gdy tego nie widać, więc to bez różnicy czy będzie legalizacja czy nie Może wystarczy, że Kościół mówi wyraźnie co jest dobre a co złe swoim wiernym, a pozostali - cóż, Bóg dał wszystkim wolność i On ich później z niej rozliczy.

    A energię prostestu warto zostawić żeby walczyć z promocją homoseksualizmu - bo to jest własciwie największe zagrożenie dla chrześcijan.

    I jeszcze do tych osób, które pisały wcześniej: to chyba nie jest postawa chrześcijanina, żeby tak lekko oceniać, że ktoś nie ma żadnych pogladów itp., nieprawdaż?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama