Turnerki

60 tys. euro odszkodowania dla Polki, której nie udało się zabić nienarodzonego dziecka, kazał wypłacić Trybunał w Strasburgu. Polka chciała aborcji, bo jej córka miała podejrzenie zespołu Turnera. Rozmawialiśmy z kobietami, które żyją z zespołem Turnera.

Reklama

Po tym wyroku do redakcji napisała dziewczyna z zespołem Turnera, która studiuje medycynę. „Gdybym mogła porozmawiać z tą »biedną« mamą, może nie bałaby się tak swojego dziecka z zespołem genetycznym” – stwierdziła.

Chodzi o sprawę Polki ukrytej pod pseudonimem RR. Lekarz odmówił jej skierowania na inwazyjne badania prenatalne, ponieważ deklarowała, że jeśli potwierdzi się, iż dziecko ma zespół Turnera, zabije je. Oczywiście nie mówiła o zabijaniu, zastępując to słowo zakłamanym sformułowaniem „przerwanie ciąży”. W Dzień Matki tego roku Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał, że została przez polskich lekarzy nieludzko potraktowana. I przyznał jej 60 tysięcy euro odszkodowania. Spotkaliśmy się z dwoma dziewczynami chorymi na zespół Turnera.

Hartowanie Agnieszki

Nigdy bym nie zgadł, że Agnieszka ma zespół Turnera. Jest ładna, ma delikatne rysy, niebieskie oczy i jasne włosy. Przygotowuje doktorat z neurobiologii, prowadząc badania nad epilepsją. Kocha swoją pracę, ma poczucie humoru i wielu znajomych. Z powodu zespołu Turnera jest dosyć niska, ale nie tak, żeby zwracało to uwagę: ma 153 cm wzrostu. Zespół Turnera to jedna z najczęstszych chorób genetycznych. Rodzi się z nią jedna dziewczynka na 2,5 tysiąca. Chłopcy na nią nie chorują.

Kobiety z ZT nie mają jednego z płciowych chromosomów X, albo, co zdarza się znacznie częściej, materiał genetyczny na tym chromosomie jest niepełny. Czasem śladów ZT zewnętrznie u nich nie widać. Bywa jednak, że rodzą się z krótką i „płetwiastą” szyją, jakby rozlaną na boki. Najczęściej nie mogą mieć dzieci, choć zdarzają się od tej reguły wyjątki. Ich chorobie nieraz towarzyszą inne dolegliwości, np. problemy ze słuchem, koślawość kości, celiaklia (nietolerancja glutenu). Jednak choroba nie ogranicza zdolności intelektualnych. – Znam wiele dziewczyn z ZT, które mają po dwa fakultety, świetnie znają języki – mówi Aleksandra Suszczyńska ze Stowarzyszenia Pomocy Chorym z Zespołem Turnera.

U Agnieszki lekarze rozpoznali ZT dopiero w siódmym roku życia. Rodziców niepokoiło, że córka powoli rośnie. Ponieważ miała sporo alergii, lekarze uważali, że powodem tego są niedobory w diecie. – Lekarka, która przekazała rodzicom właściwą diagnozę, zrobiła to, używając tak fachowych i trudnych terminów, że moi rodzice pomyśleli, iż zespół Turnera to koniec świata. Dopiero później moja lekarka prowadząca ich uspokoiła. I załatwiła mi terapię hormonem wzrostu – wspomina.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Rumburak
    21.06.2011 19:13
    Przepraszam,ale muszę się z wami podzielić szokującym,jak dla mnie,sposobem tłumaczenia dziecku,wcześniejszej chęci dokonania na nim aborcji.To się mogło narodzić tylko w wyjałowionej lewicowej głowie.
    http://heterofob.net/#abr
  • KaeL
    11.07.2011 16:02
    Ale czy to odszkodowanie bylo za to, ze matka nie mogla dokonac aborcji? Moze jednak GN napisalby PRAWDE?

    "Chodzi o sprawę Polki ukrytej pod pseudonimem RR. Lekarz odmówił jej skierowania na inwazyjne badania prenatalne, ponieważ deklarowała, że jeśli potwierdzi się, iż dziecko ma zespół Turnera, zabije je. Oczywiście nie mówiła o zabijaniu, zastępując to słowo zakłamanym sformułowaniem „przerwanie ciąży”. W Dzień Matki tego roku Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał, że została przez polskich lekarzy nieludzko potraktowana. I przyznał jej 60 tysięcy euro odszkodowania."

    Otoz chodzilo o to, ze uniemozliwiono jej dokonanie badan prenatalnych. Owszem, mozliwe, ze potem usunelaby ciaze. Szczegolnie biorac pod uwage rewelacyjna wprost "opieke zdrowotna" w Polsce. Lekarz "broni zycia" odmawiajac naleznych pacjentce badan, bo kompetentne zajecie sie matka i wyjasnienie jej tego wszystkiego, o czym pisze autorka listu i kobiety z syndromem Turnera juz przeroslo jego mozliwosci. Nie wiem tylko czy medyczne, czy ludzkie.

    A Gosc Niedzielny woli pisac swoja "prawde" zabarwiona ideologicznie, niz poprawnie przedstawic FAKTY.
  • kasia40
    21.07.2011 17:03
    Kolego Obserwatorze ja również tak jak Malina wybieram życie.Tak jak Malina jestem kobieta z ZT. Nie poznałam jeszcze nigdy innych Dziewczyn z ZT.Powiem tylko z mojego doświadczenia że największym problemem Kobiet takich jak ja jest podejście ludzi .Wiem jedno My Turnerki jesteśmy NORMALNYMI Kobietami i możemy w życiu osiągnąć i osiagamy wszystko co osiągają inne Kobiety a aborcja dla mnie to MORDERSTWO!!! Zgadzam się w 100% z Maliną
  • Mama Jasia
    25.10.2017 11:49
    Dziękuję za fachowy artykuł.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama