Przy rodzinnym stole

Idea „Domów dla dzieci i młodzieży” w Łoniowie jest pomysłem pozwalającym wychowankom na normalny rozwój. Istotną innowacją jest zaś fakt, że nie mieszkają w tradycyjnie pojmowanym domu dziecka czy bidulu, ale we własnym domu.

Reklama

Od 2009 roku wychowankowie Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Łoniowie (powiat sandomierski) mieszkają w pięknych domach, które wzbudzają duże zainteresowanie osób przejeżdżających przez tę gminę. Nie jest to tradycyjnie pojmowany dom dziecka, często postrzegany jako skupisko dzieci, które gnieżdżą się w wielkim budynku, przypominającym internat dla młodzieży szkolnej, ale cztery, otoczone pięknymi ogródkami domy, gdzie panuje rodzinna atmosfera, wychowankowie zaś otaczani są miłością i troską przez swoich opiekunów.

Domy zastąpiły zabytek

Przez ponad 30 lat dzieci mieszkały w XIX-wiecznym pałacu Moszyńskich w Łoniowie, który z upływem czasu wymagał gruntownego remontu, tak aby standard mieszkaniowy był utrzymany na odpowiednim poziomie. Zmieniły się również przepisy dotyczące placówek opiekuńczo-wychowawczych, zapisane w rozporządzeniu ministra pracy i polityki społecznej, dlatego zarówno dyrekcja domu dziecka, jak i starostwo powiatowe, które było właścicielem budynku podjęły decyzję o budowie domów jednorodzinnych.

– Nowe przepisy wymagały od nas podniesienia standardu życia – wyjaśnia dyrektorka Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej pani Alicja Pieczonka. – My niestety nie byliśmy w stanie sprostać nowym wymaganiom, gdyż pałac znajdował się pod opieką konserwatorską. Nie mogliśmy rozdzielić pomieszczeń, tak aby choć częściowo zmniejszyć liczebność grup dzieci. Z tego też względu zdecydowaliśmy o innym, nieco innowacyjnym rozwiązaniu tej sytuacji.

W połowie 2008 roku starostwo powiatowe podjęło ostateczną decyzję o sprzedaży wybudowanego przez krakowskiego architekta Antoniego Łuszczkiewicza pałacu Moszczyńskich. Środki finansowe uzyskane ze sprzedaży zostały przeznaczone na budowę domów dla placówki. Wielką wyrozumiałością i pomocą w tej sytuacji wykazał się starosta powiatu sandomierskiego Stanisław Masternak, który doprowadził do sfinalizowania transakcji z nowym właścicielem zabytkowego budynku, firmą STP Investment SA z Bochni.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama