Diabeł ma czas

O przeklinaniu, załatwianiu interesów z diabłem oraz depresji szatana z ks. Bronisławem Kryłowskim rozmawia Jędrzej Rams.

Jędrzej Rams: Mamy wakacje i z nudów do głowy przychodzi dzieciom wiele dziwnych pomysłów. Czy jest możliwa bezpieczna zabawa w wywoływanie duchów?

Ks. Bronisław Kryłowski: – Nie. I tutaj apeluję do rodziców, aby tłumaczyli dzieciom, że niczego się w ten sposób nie dowiedzą. Wręcz przeciwnie – ściągają na siebie realne i wielkie niebezpieczeństwo. Jeden człowiek, nad którym się modliłem, zaczął wywoływać duchy na koloniach, mając 14–15 lat. Robił to bardzo długo. Dzisiaj jest po czterdziestce i ma wielkie problemy w rodzinie. Nie wiedzieliśmy dlaczego. Wszystko się wyjaśniło dopiero w czasie egzorcyzmów. Szatan zdradził, że to jest skutek tych wszystkich seansów. Przez wiele lat po tych zabawach dawał mu spokój, a teraz, u dorosłego człowieka, nagle odezwał się i go niszczy. Długo trwały modlitwy...

A można na dziecko sprowadzić niebezpieczeństwo opętania?

– Straszną rzeczą są przekleństwa. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak one działają, jak niszczą człowieka. Rujnują wszystko – majątek i karierę. Mam kontakt z ludźmi, którzy po przekleństwie od wielu lat nie mogą dostać pracy. Często odkrywa się to dopiero podczas egzorcyzmu. Niesamowicie ciężko jest zdjąć przekleństwo rzucone w linii prostej, czyli przez rodziców czy dziadków. Ono może przechodzić nawet na kilka pokoleń. Takim przekleństwem mogą zostać obarczone właśnie dzieci. To nie jest jednak ich wina, tylko najczęściej rodziców. Często dziecko, które jest niewinne, odbiera zło od nich. Najpierw trzeba zająć się rodzicami, którzy np. żyją bez ślubu, codziennej modlitwy, słowem – mają problem z życiem sakramentalnym.

Można obronić dziecko przed tym złem?

– Tak. Kiedy rodzice żyją w stanie łaski uświęcającej, dziecko wzrasta w atmosferze miłości. Patrząc na rodziców, odbiera wzorzec dla swojej przyszłej rodziny. Nie trzeba wiele mówić. Trzeba po prostu żyć, aby pokazać dzieciom wartości, w których mają wzrastać.

Zdarza się, że do Księdza po pomoc przyjeżdżają z dziećmi?

– Wiele osób przyjeżdża po seansach bioenergoterapeutycznych, wizytach u uzdrowicieli. Miałem np. przypadek 4-letniego chłopca z Lubina. Babcia jeździła z nim do uzdrowiciela. Chłopak zaczął mieć po tych wizytach problemy ze snem, skupieniem się, widział obce osoby w mieszkaniu, kiedy wszyscy spali, nie był w stanie usiedzieć na Mszy świętej bez krzyku, rzucania się i płaczu. Szatan bowiem bardzo często posługuje się uzdrowicielami. Niebezpieczni są także bioenergoterapeuci, wróżki, horoskopy, seanse spirytystyczne, joga, voodoo czy feng shui. Ludzie, korzystając z ich usług i tych propozycji, otwierają się na Złego. A ten tylko czyha na chwilę naszej słabości. Diabeł może zacząć działać, kiedy będzie chciał. On czeka. On ma czas, a każdy z nas ma swoją piętę achillesową. Trzeba zdawać sobie sprawę jasno, że jedynym uzdrowicielem jest Pan Bóg. Ci dziwni nie współpracują z Nim. Często ludzie otrzymują szybką pomoc, lecz później nagle ich świat zaczyna się walić.

Kiedyś przyjechała do mnie po pomoc jedna dziewczyna. Była opętana. Jej problemy zaczęły się, kiedy otwarcie poprosiła szatana o pomoc. Miała bowiem w życiu bardzo złą sytuację i postanowiła ją rozwiązać, uciekając się do diabła. On jej pomógł błyskawicznie. Potem jednak zaczął ją niszczyć. Bardzo długo musiałem się nad nią modlić, żeby ją uwolnić.

Jakie są najsilniejsze pułapki szatana?

– Kiedy staję do egzorcyzmów, często z nim rozmawiam. On mówi różne rzeczy. Dzisiaj mogę powiedzieć, że są dwie główne płaszczyzny, na których działa, niszcząc współczesny świat. Pierwsza z nich to rozbijanie małżeństw i rodzin. Drugą jest osłabianie wiary. Jest coraz więcej osób, które szatan wpędza w stan depresyjny. I to on sam mi powiedział: „Depresja to moja choroba”.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • mur beton
    26.07.2011 12:21
    Właściwie, trochę zamiast się "podbudować", to po tym artykule moje serce zostało podszyte lękiem - jaka jest moc Jezusa jeśli "moc" przekleństwa trzyma w uwiązaniu latami? Jak to się do tego ma?
  • ja
    26.07.2011 22:03
    Myślisz że gdyby ten ksiądz nie wierzył w moc Jezusa miałby siłę wyrzucać złe duchy??

    Moc przekleństwa ma siłę bo mamy WOLNĄ WOLĘ!!! i dlatego Pismo św. mówi NIE PRZEKLINAJ!

    ad Viator : W czasie egzorcyzmów diabeł jest przepytywany "w imię Jezusa" i wtedy nie może kłamać. Dlatego ja wierze w to co mówi ten mądry ksiądz
  • hanka
    27.07.2011 14:15
    Problem polega na tym, że wszystko sprowadza się tu do walki, ciągłej walki. Nieraz ludzie są egzorcyzmowani latami nim nastąpi przemiana. Egzorcyzm to nie jest magiczny "pstryk", który uwalnia od złego. Zły walczy o swoje i czasem tak łatwo się nie poddaje.
    "Serce podszyte lekiem" ... hmmm ... o co się to serce boi? Moc Jezusa jest niezbywalna. I nie ma się czego bać, jeśli się mocno i coraz mocniej trzyma Jego.
  • pajacykPL
    27.07.2011 15:45
    Moc przekleństwa jest, to prawda. Jednak patrząc na swoją sytuację - Ty decydujesz czy którekolwiek z przekleństw się spełni. Ojciec Gabriel Amorth - egzorcysta watykański, który przeprowadził ponad 70 tysięcy egzorcyzmów, powiedział w jednym z wywiadów, że na niego rzucano setki takich przekleństw. Nic mu nie jest, bo nie wybiera grzechu - życie w stanie Łaski Pana jest bronią na takie klątwy.
    Co do Twojego lęku - jest zrozumiały, ale pamiętaj, że szatan jest przeciwieństwem Boga, nadziei przeciwstawia zrozpaczenie, sile strach... Lęk powstał u Ciebie abyś nie wierzyła w to, ale nie warto się poddawać, należy poznać i zwyciężać, wybierając Chrystusa zawsze - czy w sprawach wielkich czy najdrobniejszych.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja