Miasto książek

Żeby zobaczyć jej skarby, trzeba wejść w ciasne uliczki, gdzie regały piętrzą się pod sufit jak wieżowce. W ciszy blokowisk słychać sen drzemiących opowieści.

Jedna z nich opowiada o historii sądeckiego miasta książek. Jego założycielem był prof. Józef Szujski. Urodzony w Tarnowie, ale związany z Sądecczyzną przez wuja, którego odwiedzał w Zbyszycach. Ale także przez reprezentowanie ziemi sądeckiej w Sejmie Krajowym. Po śmierci wybitnego historyka, literata i polityka, jego syn – Władysław  Szujski – przekazał Nowemu Sączowi testament ojca w postaci cennego księgozbioru. Było to 25 czerwca 1891 roku. Tym samym narodziła się pierwsza w Sączu biblioteka publiczna. – Jej zbiory wzbogaciła darowizna Józefa Wieniawy-Zubrzyckiego, który w 1896 roku przekazał bibliotece także swój dworek – mówi dyrektor placówki Barbara Pawlik. Książki mieszkały w nim tylko chwilę, by na dobre osiąść w XVII-wiecznej kamienicy Lubomirskich przy Franciszkańskiej 11.

Skarby

Sądecka Biblioteka Publiczna – bo tak brzmi jej oficjalna nazwa od 1999 roku – jest jedną z głównych w mieście placówek kulturalnych. Zatrudnia 50 pracowników i ma blisko 23 tys. zarejestrowanych czytelników. Obsługuje miasto i region, w sumie 100 tys. mieszkańców. Zajmuje pierwsze miejsce w Małopolsce pod względem liczby czytelników i wypożyczeń. – Obok wypożyczalni i czytelni głównej posiadamy również czytelnię informacji biznesowej. A w pięknie odrestaurowanych piwnicach organizujemy wystawy, prelekcje i spotkania z autorami – opowiada dyrektor. Najcenniejszym zbiorem są stare druki, w tym polonica z lat 1562–1800. Orzechowski, Jabłonowski, Sarbiewski, Morsztyn, Petrycy, Rzewuski, Wielopolski, Naruszewicz… to tylko niektóre ze słynnych nazwisk widniejących na stronach tytułowych szacownych woluminów. – Są też książki i gazety XIX-wieczne, rękopisy, druki bibliofilskie, reprinty, ekslibrysy i grafika, fotografie i płytki cynkowe – wyliczają pracownicy działu specjalnego. Wiele ze zgromadzonych dzieł dotyczy dziejów Nowego Sącza i regionu. – Korzystają z nich naukowcy i studenci, ale również ciekawi historii pasjonaci – podkreśla Barbara Pawlik.

W duecie i nie tylko

Biblioteka ze względu na zbiory jest perełką na mapie kulturalnej miasta i regionu. Ale nie tylko. – Od kilku lat organizujemy wystawę zdjęć z historii Nowego Sącza, a przy tym konkurs fotograficzny dotyczący życia w naszym mieście – opowiada dyrektor. Pokazywanie małej ojczyzny wzbudza wielkie emocje. Ostatnią choćby wystawę obejrzało 4 tys. osób. Ludzie z zaciekawieniem i zdziwieniem odkrywali przeszłość znanych sobie miejsc w mieście. Niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się spotkania z autorami. – Chcemy, by pośród zapraszanych były nie tylko znane nazwiska, ale też twórcy związani z Sączem i Sądecczyzną – podkreśla Barbara Pawlik. W piwnicach rozbrzmiewają też dźwięki muzyki podczas koncertów. Od dziesięciu lat biblioteka organizuje Sądeckie Duety Literackie. Ich bohaterami jest oczywiście wybrana książka, ale i dwaj krytycy literaccy, którzy podczas spotkania z publicznością spierają się, zachęcając czytelników do sięgania w głębię prezentowanego dzieła. – A ono jest intensywnie czytane wcześniej podczas zebrań klubów dyskusyjnych, które istnieją w bibliotece głównej i w czterech filiach miejskich, co przekłada się na udział klubowiczów w sporach krytyków – dodaje dyrektor.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja