Komentarze 5
  • izabella
    15.04.2013 09:10
    Wolałabym raczej, żeby większą troską duszpasterską otoczono te osoby po nieudanych małżeństwach, które z miłości do Jezusa trwają w celibacie. Naszego cierpienia i poświęcenia jakoś nikt nie dostrzega i nie docenia. Ks. Biskup trochę się zapędził. Przecież te osoby, który żyją w powtórnych związkach trwają w grzechu i dlatego łaska sakramentów nie może tam przepływać owocnie, co oczywiście nie oznacza, że nie mogą się zbliżyć do miłosiernego Boga. To nie jest tylko kwestia braku znaku jedności.
  • aba
    15.04.2013 14:06
    Myślę,że z tym "przepraszam" to trochę ks. biskup przesadził. Ci ludzie nieraz bardzo cierpią i mają niezwykle skomplikowane życie. Ale jednak żyją w grzechu. Zdarza się też,że niektórzy budują swe szczęście na nieszczęściu swej pierwszej rodziny. Szacunek i otwarcie się Kościoła na nich - jak najbardziej; ale przepraszam - to za dużo.
  • Awa
    15.04.2013 16:25

    Z wczorajszego komentarza ks Lewandwskiego, cyt:

    Przy okazji tej modlitwy trzeba postawić sobie pytanie o sens wypowiadanego na jej zakończenie słowa „Amen”. Wypowiadanego często przez osoby, które Komunii świętej nie przyjęły. Amen czyli niech tak się stanie, zgadzam się, chcę… Jeżeli chcę, pragnę, czemu nie przyjmuję? Przecież sam widok lekarstwa na półce w aptece jeszcze nikogo nie uzdrowił.

    Czy tylko ja dostrzegam tu szpagat w zestawieniu z przesłaniem tego artykułu?

  • agia
    16.04.2013 20:17
    Czy Biskup jest pewien, że należy przepraszać tych, ktorzy zdradzili i porzucili małżonka po to by związać się z kochankami? Czy Biskup jest pewien, że Pan Bóg nic takim ludziom nie wyrzuca i im błogosławi??
  • jan
    17.04.2013 10:04
    ks. Biskup mowi, ze niesakramentalnym "Bóg przebaczył", a jak wiadomo oni się nie spowiadają. Czy Bóg wyjątkowo traktuje ludzi zyjącym w ponownym zwia zku po rozwodzie? Czy oni nie muszą się spowiadac?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama