Komentarze 3
  • Gabriel
    24.08.2017 12:13
    Już dawno na tym portalu pod podobnym artykułem pisałem, że to wina poprawności politycznej wpajanej dzieciom. Kiedy dziecko broni się w jedyny sposób, który rozumieją zdemoralizowani gówniarze to podnosi się krzyk, że stosuje przemoc. A kiedy idzie "do pani" to szkoła "rozkłada ręce". Chłopaku, broń się. Jak zobaczą, że się boisz to nie odpuszczą. Szukają łatwych ofiar, a nie takich, które się stawiają. Wiem, że to trudne, ale skuteczne.
    • Jakub
      27.08.2017 02:17
      Może i masz rację, ale ta metoda sprawdza się, gdy stalkuje na Ciebie 1-2 ludzi. Ale gdy dochodzi do sytuacji, kiedy to na jednego rzuca się 10 czy nawet kilkunastu, to choćbyś nie wiem co robił, to i tak będziesz na straconej pozycji. Nauczyciele mogą jedynie "upomnieć" sprawców, ale lania im nie spuszczą, bo prawo zabrania. Wiem coś o tym, ponieważ sam byłem stalkowany.... przez 9 lat :( :( Według mnie, gdyby istniały mechanizmy dopuszczające w takich sytuacjach kary fizyczne, to takich przypadków, jak chociażby mój i wielu innych, byłoby znacznie mniej.
  • JAWA25
    26.08.2017 18:48
    zjawisko stare jak świat, w starożytnym Rzymie znany był występek "adtemptata pudicitia" (naruszenie skromności) polegający na natrętnym chodzeniu za osobą dobrych obyczajów lub/oraz zaczepianiu jej
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Zobacz

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama