W sieci fałszywych oskarżeń

Słuszne społeczne oburzenie aktami pedofilii może być tak samo obiektem manipulacji i nadużyć, jak inne głośne zjawiska społeczne.

Niemal równo rok temu, 2 listopada, kanał brytyjskiej telewizji publicznej BBC 2 wyemitował w magazynie informacyjnym „Newsnight” reportaż, w którym ujawniono, że ważny członek Partii Konserwatywnej w latach 70. ubiegłego wieku wielokrotnie gwałcił Steve’a Messhama, chłopca z walijskiego domu dziecka w Bryn Estyn. Nazwisko polityka nie padło, ale zawartych w reportażu wskazówek było dość, by internauci szybko ustalili, że chodzi o Alistaira McAlpine’a, zasiadającego w Izbie Lordów byłego skarbnika torysów. Wkrótce okazało się jednak, że wybuch tego skandalu raził przede wszystkim BBC. Dziennikarze stacji sprowokowali ewidentny błąd identyfikacji pedofila, tak gruby, że podejrzenie o chęć manipulacji politycznej, skompromitowania konserwatystów za wszelką cenę, stało się dla wielu zbyt oczywiste. BBC bardzo straciła na wiarygodności. Szef stacji George Entwistle podał się do dymisji. Za jego rządów miał miejsce inny, tym razem prawdziwy skandal pedofilski. Nagle wyszło na jaw, że przez niemal 40 lat prezenter Jimmy Savile, gwiazda stacji, wykorzystał seksualnie ok. 300 dzieci.

Policja wszczęła przeciw niemu śledztwo dwa tygodnie przed emisją reportażu fałszywie oskarżającego McAlpine’a. Ta sprawa ilustruje fenomen istniejący w Europie od blisko 20 lat: oskarżenia o pedofilię nie zawsze mają na celu ochronę dzieci i ukaranie sprawców. Zaskakująco często mają zupełnie inne powody i rozgrywają się przede wszystkim między dorosłymi. Przypomnijmy, że podejście do pedofilii przeżyło w ostatnich dziesięcioleciach dwie radykalne zmiany. Pierwsza miała charakter głównie polityczno-medialny i zaszła zaraz po rewolucji seksualnej z 1968 r. W Holandii pojawiły się wówczas jawne stowarzyszenia pedofilów, we Francji liczni intelektualiści w wystąpieniach publicznych bronili przestępców seksualnych, a nowe silne nurty ideologiczne, jak radykalny feminizm, wspomagały ten ruch (francuska ikona feminizmu Simone de Beauvoir otwarcie popierała pedofilię). W Niemczech jeszcze w latach 80. ub. wieku Partia Zielonych (ekolodzy), wspomagana przez młodzieżówkę FDP (liberałów), SPD (socjaldemokratów) i nawet Kinderschutzbund (organizację ochrony dzieci), próbowała doprowadzić do legalizacji stosunków seksualnych z dziećmi.

Atmosfera medialnego przyzwolenia przyczyniła się do łagodnego traktowania przestępców przez sądy – o ile takie przypadki w ogóle tam trafiały. Mnożenie się aktów pedofilskich trafiało jednak na rosnący opór opinii publicznej i na początku lat 90. nawet lewicowa prasa nie ryzykowała już zamieszczania publikacji promujących pedofilię.

Belgijski przełom

Doszło wówczas do drugiej radykalnej zmiany świadomościowej, dużo szerszej niż pierwsza. Wydarzenia, które ją wyzwoliły, rozegrały się w małej Belgii, ale szybko, ze względu na drastyczność, odbiły się echem na całym świecie. Sprawa pedofila Marca Dutroux, ujawniona w 1996 r., wywołała ogromny wstrząs – mężczyzna nie tylko porywał i gwałcił dzieci, ale też je zabijał. Nigdy przedtem i potem nie było tak powszechnej mobilizacji społecznej przeciw pedofilii. W „białych marszach”, wyrażających solidarność z dziećmi, domagających się lepszego działania wymiaru sprawiedliwości i przykładnego karania przestępców, wzięły udział miliony ludzi w wielu krajach kontynentu. Sprawa Dutroux wyostrzyła społeczną czujność na krzywdę najmłodszych, jednoznacznie zaznaczyła społeczne odrzucenie pedofilii jako szczególnego zwyrodnienia moralnego.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Leon. Gość
    02.12.2016 19:29
    https://www.wprost.pl/511905/Brednie-bieglej
  • Leon.Gość
    02.12.2016 21:59
    Celowo umieściłem link do artykułu gazety / WPROST/ który opisuje łatwość rzucania fałszywych oskarżeń by uzmysłowić czytelnikowi iż w Polsce nadal fala takich oskarżeń istnieje. Ponad 800 fałszywych opinii wydanych przez panią która ukończyła bibliotekoznawstwo SKANDAL. Co dawno przeminęło w U.S.A w Polsce ma się dobrze moda na fałszywe oskarżenia nie minie. Zbiorowa psychoza trwa i nikt nie zapyta jakie pieniądze na tych oskarżeniach zarobiła pani po bibliotekoznawstwie. Zamiast gnić w szkolnej bibliotece bije kokosy.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.