Coś więcej niż zespół

Kiedy 34 dziewczęta mówią o swoim wspólnym śpiewaniu, powtarza się w ich wypowiedziach jedna myśl – że to ich druga rodzina. Od 6 lat „deoniaki” z Makowa nie tylko śpiewają, ale stale się formują.

Sama nazwa grupy „Deo Gratias” ma swoje zakotwiczenie w nowotestamentalnym wezwaniu z Listu do Tesaloniczan: „Bogu dziękujcie, ducha nie gaście”. Patron zespołu też jest z „najwyższej półki” – to bł. Jan Paweł II. – Muzyka, którą gramy, ma przede wszystkim pomóc innym ludziom w modlitwie, dlatego naszym ulubionym gatunkiem jest gospel, bo po angielsku „go” i „spell”, to: idź i mów. Sięgamy zarówno po rockowe, jak i klasyczne brzmienia, starając się, aby nasza muzyka płynęła prosto z serca, a każde wyśpiewane słowo było modlitwą – mówią dziewczęta z „Deo Gratias”, który działa w makowskiej parafii św. Józefa. Zespół stał się dla nich nie tylko szkołą sprawności muzycznych; to dla nich także akademia ducha.

Ważne i najważniejsze

Ciekawe są początki zespołu, bo zaczęło się po prostu od spotkań dla kandydatów, przygotowujących się do sakramentu bierzmowania. Grupa nie tylko przetrwała, ale z czasem zaczęła się powiększać o nowe osoby, bo ktoś przyprowadził siostrę, ktoś inny koleżankę. „Deo Gratias” zaczął przygotowywać oprawę muzyczną różnych wydarzeń parafialnych, wspólnie się formować na rekolekcjach, brać udział w konkursach i wychodzić z innymi inicjatywami, takimi jak comiesięczna, parafialna Godzina Miłosierdzia. To dzieło chyba najbardziej leży na sercu wszystkim członkom zespołu i prowadzącym „Deo Gratias” Ewie i Wojciechowi Skwarcanom. Od kwietnia 2010 r. gromadzą się na niej w kościele, w każdą ostatnią niedzielę miesiąca, o godz. 15. W czasie adoracji, z piosenkami w wykonaniu zespołu, powierzane są w modlitwie intencje, które każdy z parafian może zapisać i złożyć w koszyku, przy ołtarzu bocznym z obrazem „Jezu, ufam Tobie”.

– Godzina Miłosierdzia powstała po pierwszych rekolekcjach ewangelizacyjnych Odnowy, w których braliśmy udział. I dzieło przetrwało, spotykamy się co miesiąc, by wspólnie modlić się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Początkowo na kartkach w kształcie serduszek były intencje głównie od członków zespołu, ale stopniowo coraz więcej osób przychodziło i zaczęło przynosić swoje intencje. Bardzo nas to cieszy, kiedy możemy towarzyszyć ludziom w modlitwie przed Najświętszym Sakramentem, zanurzyć się w Miłosierdziu. To daje siłę na kolejne dni – mówi Ada Jaroszewska. 

„Deoniaki” zaczęły też wprowadzać miłosierdzie w czyn. – Kiedy się spotykamy na wyjeździe zawsze przygotowujemy dużo jedzenia. Jedna z osób wpadła na pomysł, że moglibyśmy się podzielić z innymi rodzinami. Początkowo pomagaliśmy jako deoniakowa rodzina jednej rodzinie, teraz trochę się to rozrosło, również osoby spoza zespołu się dołączają, organizujemy się co Godzinę Miłosierdzia. Powstało nawet hasło – „Dzielmy się wiarą i chlebem…” – opowiada Małgosia Olbryś.

Jak rodzina

Od początku zespół był nie tylko śpiewającą grupą, ale wspólnotą. Najlepszym dowodem na to jest inicjatywa „Dni dla deoniaków”, która polega na modlitwie jednych członków zespołu w intencji drugich. Dzięki DDD, jak sami nazywają ją w skrócie, w czasie jednego cyklu każdego dnia polecana jest w modlitwie inna osoba z „Deo Gratias”. Zespół stał się dla wielu członków szczególną szkołą modlitwy. – Pomaga mi utrzymywać więź z Bogiem i wielbić Go poprzez śpiew. Bóg upomniał się o mnie pewnego dnia i to On pozwolił mi śpiewać w „Deo”. Dlatego oddaję zespołowi swoje serce – wyznaje Magdalena Olkowska. – Dzięki „Deo” polubiłam Msze, wszelkie modlitwy, które łatwiej mi teraz przychodzą do głowy. Wiem, że jeżeli nie dołączyłabym do zespołu to moje obecne życie i wiara w Boga na pewno by tak nie wyglądały. „Deo Gratias” zmienił moje życie na lepsze i niech nadal zmienia – przyznaje Ada Rawa. – „Deo Gratias” nauczył mnie rozmawiać z Bogiem, sprawił, że zrozumiałam, co to wiara. „Deo Gratias” to dla mnie przede wszystkim Jezus Chrystus, miłość, dobro – tak z kolei opisuje swój zespół Ola Artyfikiewicz.

Grafik grupy jest dość napięty; jest w nim posługa przy Mszach św., ślubach, bierzmowaniu, wyjazdy warsztatowe, konkursy, sacrosongi. „Deo Gratias” występował też m.in. na Dniach Makowa, podczas jubileuszu samorządów makowskich, na Marszu ku Świętości i misterium Męki Pańskiej. W grupie trwa też stała formacja religijna; obecnie jej duchowym opiekunem jest ks. Marcin Durzyński, wikariusz parafii św. Józefa w Makowie Mazowieckim. Co jeszcze przyciąga do niej młodych ludzi? Atmosfera na spotkaniach, wskazuje jedna z dziewcząt. – Aby poczuć tę moc trzeba tam po prostu być. Nie pamiętam jakichkolwiek kłótni czy niezgody między nami. Przy tak licznej grupie dziewcząt uważam, że to nie lada wyczyn! – mówi Magdalena Skwarcan. Inna ze śpiewających „deonek” trochę boi się, że studia utrudnią jej udział w zespole. A to przecież jest już cząstką ich życia…

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.