Ustawa o aktach stanu cywilnego a homozwiązki

Sejm przyjął nowe Prawo o aktach stanu cywilnego. Ustawa ta musi jeszcze przejść przez Senat, jednak już teraz budzi obawy, ponieważ przewiduje wydawanie dokumentów, umożliwiających obywatelom polskim zawieranie "małżeństw" homoseksualnych w krajach, których prawo je przewiduje.

Jak informował Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, podstawową funkcją wprowadzanych „zaświadczeń o stanie cywilnym” jest umożliwienie wchodzenia w związki jednopłciowe lub poligamiczne, które godzą w konstytucyjnie poświadczoną tożsamość małżeństwa jako związku jednej kobiety i jednego mężczyzny.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych - informuje  Ordo Iuris - w ostatnich tygodniach konsekwentnie zaprzecza, że nowe zaświadczenia otworzą furtkę do zawierania przez obywateli Polski małżeństw poligamicznych i jednopłciowych za granicą. W uzasadnieniu projektu nowej Ustawy o stanie cywilnym można przeczytać, że zaświadczenia o stanie cywilnym będą służyły „na użytek wielu spraw, m.in. podatkowych, ubezpieczeniowych, socjalnych”, chociaż projektodawca w żaden sposób nie uprawdopodabnia, do jakich konkretnie celów tego rodzaju zaświadczenia mogłyby być przydatne. We wrześniu podczas obrad sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych przedstawiciel MSW, sekretarz stanu Piotr Stacheńczyk dowodził, że wprowadzenie nowych zaświadczeń nie ułatwi obywatelom Polski zawierania małżeństw jednopłciowych i małżeństw poligamicznych. Na początku października w wypowiedzi dla „Dziennika Gazety Prawnej” rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak także dowodziła, że wprowadzenie zaświadczeń o stanie cywilnym nie poszerzy możliwości zawierania przez Polaków za granicą małżeństw jednopłciowych oraz podawała niezgodne z prawdą informacje, że w krajach takich jak Francja, Szkocja czy Hiszpania do zawarcia małżeństwa wystarczy przedstawienie dowodu osobistego lub dokumentu podróży (sic!), a w związku z tym nie są w tych państwach wymagane żadne dodatkowe zaświadczenia wydawane przez państwo pochodzenia przyszłego współmałżonka.

Tymczasem jeszcze przed rokiem urzędnicy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zapewniali, że wprowadzenie nowych zaświadczeń ułatwi obywatelom Polski zawieranie małżeństw jednopłciowych poza granicami kraju. Stanowisko to było przez MSW powtarzane wielokrotnie.W piśmie z 27 sierpnia 2013 r. adresowanym do Wiceprezes Zarządu Kampanii Przeciw Homofobii ówczesna dyrektor Departamentu Spraw Obywatelskich MSW Małgorzata Piotrak pisała, że ministerstwo zawiesiło prace nad wykreśleniem z zaświadczenia o zdolności prawnej do zawarcia małżeństwa za granicą rubryki zawierającej nazwisko przyszłego współmałżonka wnioskodawcy (co miało umożliwić wydawanie tego rodzaju zaświadczeń osobom planującym zawarcie małżeństw jednopłciowych), ponieważ resort planuje wprowadzenie do obrotu prawnego zaświadczeń o stanie cywilnym.

Już rok wcześniej, 4 lipca 2012 r., Roman Dmowski, podsekretarz stanu w MSW, w odpowiedzi na interpelację posła Roberta Biedronia przekonywał, że usunięcie z zaświadczenia o zdolności prawnej do zawarcia małżeństwa rubryki zawierającej nazwisko przyszłego współmałżonka wnioskodawcy jest niecelowe, ponieważ resort rozpoczął pracę nad wprowadzeniem zaświadczenia o stanie cywilnym. Stanowisko to podtrzymał on w odpowiedzi na kolejną interpelację posła Biedronia, przedstawionej 6 sierpnia 2012 r. W obu wypowiedziach podkreślał, że wprowadzenie zaświadczeń o stanie cywilnych rozwiąże problemy wynikające z sytuacji, w której polscy urzędnicy stanu cywilnego nie wydają osobom planującym zawarcie za granicą jednopłciowych związków partnerskich niezbędnych do tego celu zaświadczeń.

Postulowane prawo o aktach stanu cywilnego przewiduje także prowadzenie elektronicznej rejestracji aktów urodzeń, małżeństw i zgonów, udostępnianie ich odpisów w dowolnym USC oraz możliwość wzięcia ślubu poza urzędem. Ustawa pozwala także na nadawanie dzieciom imion obcych, co szczególnie ważne dla małżeństw mieszanych i imigrantów, uzyskujących obywatelstwo polskie. Nadal nie będzie można nadawać dzieciom więcej niż dwóch imion, imion zdrobniałych, a także ośmieszających lub nieprzyzwoitych.

«« | « | 1 | » | »»
  • Zibi89
    10.10.2014 18:30
    To jakieś takie piłatowskie.
    Pośrednie przykładnie ręki do zła.
  • Zibi89
    10.10.2014 18:34
    Do pośredniości także pośrednio przyczyna się ta część społeczeństwa, która może, lecz wymawia się od obowiązku i nie uczestniczy czynnie w wyborach nie uznając merytorycznego przygotowania korzystających z biernego prawa wyborczego. Przecież mogliby głosować na partie pozaparlamentarne i w ten sposób odsunąć od władzy aktorskie partie okrągłostołowe, które i tak ponoszą bezpośrednią winę za taki stan rzeczy.

    Sojusz Narutowicza i Wojciechowskiego dla dobra Polski?
  • Zibi89
    10.10.2014 18:42
    Z drugiej strony uważam, że osoby, które są nieodpowiedzialne - nieświadome treści programu wyborczego partii, na którą chcą głosować, kierują się emocjami lub PR-em (aktorstwem wybieranych) i nie oceniają praktycznie możliwości urzeczywistnienia ich programów nie powinny uczestniczyć czynnie w wyborach. Przepraszam, że tak mówię, lecz ich nieświadomość stanowi zagrożenie dla demokracji w tym sensie, że są wykorzystywani przez partie plastikowych włoskich aktorów (życie i polityka to aktorstwo).
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.