Klimat przyjazny dziecku

Jak rodzice mogą dotrzeć do serc swoich dzieci? Z upływem lat staje się to coraz trudniejsze.

Rodzice wierzą w Boga, a dzieci nie są tym zainteresowane. Matka i ojciec idą w niedzielę do kościoła, a córka czy syn do galerii handlowej. Wydaje nam się, jakby nasze drogi się rozchodziły, jakbyśmy mówili różnymi językami. Po pewnym czasie stwierdzamy z przerażeniem, że to nie są dwa różne języki, ale to już dwa różne światy. Skąd bierze się ta przepaść?

Powodów pewnie jest wiele. Ale jeden czynnik jest chyba wiodący. To rozbieżność pomiędzy rozumem a sercem. Dorośli postrzegają świat raczej od strony rozumu, a dzieci i młodzież poprzez serce i uczucia. Aby zachęcić młodych do religii, trzeba stworzyć "atmosferę" - serce musi zakosztować radości, jaką niesie żywa wiara. To właśnie dzieci i młodzież lepiej od dorosłych chłoną radość płynącą od Ducha Świętego.

Dzieci i młodzież szukają "fajnych" miejsc, "prestiżowego" otoczenia, "cool" ludzi. Szukają bezpieczeństwa. Tego brakuje im chyba najbardziej. Wtedy otwierają swoje serca. Aby dotrzeć do nich z Dobrą Nowiną, trzeba stworzyć klimat miłości, poczucia bezpieczeństwa, radości. Moralizowanie nie ma sensu, gdy brakuje własnego świadectwa wiary i wartościowego życia. Głoszenie "kazań" ich znudzi błyskawicznie, jeśli nie zobaczą, jak przesiąknięte są nasze serce wiarą i relacją z Bogiem.

Dzieci, nawet w wieku dojrzewania, tęsknią w sercu za swoimi rodzicami. Choć się do tego nie przyznają, są spragnione ich obecności w domu. Czas jest darem, jaki mamy od Boga. Nie potrafimy go ani pomnożyć, ani powiększyć, ale możemy obdarować nim tych, którzy są dla nas ważni.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Komentowanie dostępne jest tylko dla .