To ja

Podróż „po ciekawej, ale niebezpiecznej krainie cierpienia”.

Czytanie wraz z Mężem na głos stało się dla nas codziennym punktem programu, podobnie jak wygłaskiwanie naszych dwóch kotów. Razem przebrnęliśmy już przez wiele książek, a kolejne piętrzą się na lodówce.

Tym razem słuchałam Męża czytającego dla mnie na głos książkę „Ona zraniona”. Dość nietypową jak na naszą wspólną lekturę, bo z założenia przeznaczoną dla kobiet. Wszak sama autorka zwraca się do odbiorcy: „Moja siostro w kobiecości”. Nie przeszkodziło to nam jednak wyruszyć w podróż „po ciekawej, ale niebezpiecznej krainie cierpienia”. Każdego dnia przecież doświadczamy kobiecości: ja w sobie, a mój Mąż we mnie.

Agata Rusak, psycholog i psychoterapeuta, zaraz we wstępie stawia sprawę jasno: jestem zraniona i jestem raniąca. Autorka wzięła na siebie rolę przewodnika w tej osobistej dla każdej z nas podróży wiodącej od skrzywdzenia do wdzięczności. Warto – dla siebie, a w konsekwencji także dla innych – przyjrzeć się sobie z czułością matki i serdecznością przyjaciółki – i przejść tę niełatwą drogę. Nie jesteśmy w tym same. Chciałoby się wręcz powiedzieć, że jesteśmy w tym wszystkie.

Czytając książkę, towarzyszymy Oliwce, zwykłej kobiecie, bo zranionej i również raniącej. Poznajemy jej historię i drogę, którą przeszła do stania się dojrzałą kobietą. Agata Rusak przystępnie wyjaśnia, tłumaczy i łagodnie zachęca. Sugeruje, żeby potraktować poszczególne rozdziały jako ćwiczenia warsztatowe.

Mąż już skończył czytać, kot cicho mruczy. Siedzę i wsłuchuję się w rezonujące we mnie usłyszane treści i myślę: „To ja”.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama