Coraz bardziej dostrzegamy suszę

Rekordowo niski poziom Wisły jest jednym z najbardziej widocznych symptomów suszy hydrologicznej. Jak wynika z sondażu, jej skutki dostrzega już 56 proc. Polaków - czytamy w środę w "Rzeczpospolitej".

W kraju panuje susza hydrologiczna. W Warszawie Wisła na wysokości Bulwarów ma najniższy od początku prowadzenia ujednoliconych pomiarów w latach 50. XX wieku poziom - 94 cm.

W dniach 4 i 5 września br. IBRiS na zlecenie "Rz" zapytał 1067 osób, czy w codziennym życiu dostrzegają skutki problemu suszy hydrologicznej.

25 proc. respondentów odpowiedziało twierdząco, a 31,1 proc., że "raczej tak", co daje łącznie 56,1 proc. odpowiedzi pozytywnych.

12,3 proc. badanych udzieliło zdecydowanej odpowiedzi przeczącej, a 26 proc. wyraziło zdanie, że raczej tych skutków nie dostrzega.

Jak czytamy w "Rz", odpowiedzi te są w pewnym stopniu warunkowane preferencjami politycznymi. 76 proc. zauważających to zjawisko to osoby głosujące na obóz rządzący; 44 proc. - na opozycję. Wśród niegłosujących odsetek ten wynosi 53 proc.

Więcej twierdzących odpowiedzi udzielili mężczyźni (59 proc.). Jak zwraca uwagę dziennik, wśród siedemdziesięciolatków jest aż 82 proc. deklarujących, że zauważają to zjawisko. W pokoleniu Z (do 29 lat) - zaledwie 17 proc.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg