Kotlet z misją

Agata Puścikowska

GN 32/2015 |

publikacja 06.08.2015 00:15

To nie jest zwykła porcja mięsa. To jest mięso społecznie zaangażowane. Smakowita porcja za kilka złotych. A jako dodatek – dobra przyszłość. Bezcenna.

Ekipa Czerwonego Roweru zaprasza na obiad. Od lewej pani Basia, pani Anna i pan Nejmal jakub szymczuk /foto gość Ekipa Czerwonego Roweru zaprasza na obiad. Od lewej pani Basia, pani Anna i pan Nejmal

Stara Praga. Kto zna, ten wie. Kto nie zna – to (jak mówią tutejsi) życia nie zna. Przedwojenne kamienice, odrapane, z czerwonej cegły, w podwórkach stare kapliczki. Swojacy w bramach z ukosa obserwują kręcących się przybyszów. Przybysze: młode panie z nowoczesnych biur, panowie z modnymi, kosmatymi brodami, w garniturkach, młode wilki biznesu. Śpiesznie, śpiesznie, z biur do stacji Metra Wilanowska biegną. By wrócić do centrum. Albo iść do centrum handlowego. Albo gdzieś tam gnać przed siebie, do fryzjera, do znajomych. Ale gdy kiszki marsza grają, to wielu z nich… piechotą zmierza do Czerwonego Roweru. Coraz modniejszego lokalu na gastronomicznej mapie stolicy. Zdążają na dania zdrowe, tanie, domowe. A co istotne, bo mocno zaostrzające apetyt – na dania z misją.
 

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.