O małych wielkich piłkarzach

Agata Puścikowska

GN 25/2016 |

publikacja 16.06.2016 00:00

Obserwowałam niedawno, jak mały chłopiec, pewnie sześciolatek, uczestniczył w charytatywnej aukcji, na której licytowano książkę o Robercie Lewandowskim.

Agata Puścikowska Agata Puścikowska

Z oryginalnym podpisem piłkarza. Mały chłopiec wpatrywał się to w książkę, to w ojca, który brał udział w licytacji, by synowi sprawić przyjemność. I ojciec sprawił ją, wygrywając licytację. Syn miał w oczach radość tak wielką i okrągłą jak piłka na boisku. Książkę przyjął, prawie płacząc ze wzruszenia. Potem, jak relacjonuje jego mama, siedział godzinę przed biurkiem, wpatrując się w podpis „Lewego”.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.