Jak uczyć dzieci patriotyzmu?

Aleksandra Pietryga

dodane 02.05.2019 13:00

"Mają po pięć, sześć lat. Wiedzą, co to ipad, a obsługa tabletu jest im znana lepiej niż niejednemu dorosłemu. Słowo patriotyzm jest im obce zupełnie".

Jak uczyć dzieci patriotyzmu? Aleksandra Pietryga /Foto Gość Patriotyzmu musimy nauczyć dzieci sami

Te mocne słowa napisała kiedyś moja koleżanka redakcyjna. Mocne, bo prawdziwe i, niestety... trochę smutne. Nam, ludziom średniej generacji, wychowanym w latach 60., 70. i 80. termin "patriotyzm" nie kojarzy się najlepiej.

Przypominają się propagandowe czytanki w podręcznikach szkolnych, obowiązkowe apele szkolne, tak napompowane, że aż nie dało się oddychać i marsze 1-majowe, na które ciągnęli nas sfrustrowani rodzice.

Co zrobić, by słowom "patriotyzm" i "patriota" przywrócić ich pierwotne, pozytywne znaczenie?

- W czasach, gdy niektóre z tych słów ulegają w zasadzie stopniowemu zacieraniu, istnieje konieczność, by młodemu pokoleniu o nich po prostu przypominać - odpowiada jedna z nauczycielek lubelskiej podstawówki "Skrzydła" na Czubach, gdzie prócz odmiany rzeczowników przez przypadki, geometrii czy angielskich słówek, uczy się dzieci jak wdrażać w życie takie pojęcia jak hojność, szczerość, honor czy patriotyzm.

Patriotą nikt się nie rodzi. To postawa, którą obserwuje się (bądź nie) od najmłodszych lat w domu rodzinnym; zasysa się z rozmów rodziców, wspomnień dziadków, a potem dopiero z lekcji w szkole. Właśnie w tej kolejności.

Jak wytłumaczyć dzieciom czym jest patriotyzm? Jak sprawić, by czuły się dumne z bycia Polakami? Jak nauczyć je miłości do ojczyzny?

Przede wszystkim przykładem. Dzieci chłoną jak gąbki każdą postawę, każde nasze słowo i zachowanie. Przekonałam się o tym, nieraz bardzo boleśnie, na własnej skórze. Nauki patriotyzmu nie da się jednak zredukować do jednego wykładu czy jednej rozmowy.

Patriotyzm musi stać się stylem życia i wychowania.

Od czegoś jednak trzeba zacząć. Małymi krokami. Na początku w dzień święta narodowego wywieśmy biało-czerwoną flagę. Dzieci chętnie nam w tym pomogą. Maluchy nie lubią abstrakcji, za to świetnie czują się w przestrzeni, której można dotknąć; wśród konkretnych przedmiotów, jak choinka na Boże Narodzenie czy pisanki na Wielkanoc. To sprawia, że ta rzeczywistość staje się bardziej oswojona.

A może wspólne gotowanie?

O przygotowaniu potraw patriotycznych przeczytacie na następnej stronie:

Dzieci uwielbiają czas spędzany z rodzicami w kuchni, przy pieczeniu ciast, ciasteczek czy robieniu kanapek. Zaangażujmy dzieci przy wspólnej pracy. Machnijmy ten jeden raz na porządek w kuchni czy estetykę (oczywiście, według naszych standardów) przygotowywanej potrawy. Nie macie pomysłu na patriotyczne menu? Tutaj znajdziecie nasze cztery propozycje na łatwe i smaczne potrawy: Patriotyzm od kuchni. Smacznego :)

Wyjmijmy z szuflady zdjęcia rodzinne. Niech będą nawet z tej nieodległej przeszłości - fotografie z naszego dzieciństwa. Nawet one mogą stać się przyczynkiem do rozmowy z dziećmi o historii naszej rodziny, narodu, wiary chrześcijańskiej. A może mamy zdjęcia naszych dziadków, pradziadków, prapra... Historia dobrze opowiedziana jest ciekawsza od niejednej bajki. Zwłaszcza ta historia bliska sercu, dotyczący mamy, taty, babci, dziadka...

Zaszczepmy w dzieciach fascynację historią. Zacznijmy od tej ze swojego ogródka.

Idźmy z dziećmi na cmentarz. Odwiedźmy groby naszych bliskich, ale też groby żołnierzy. I te, które na cmentarzu są najdłużej. A może spróbujemy uporządkować z dziećmi taki stary zaniedbany grób, a przynajmniej zapalić znicz? To także okazja, by opowiedzieć dzieciom o tych, którzy budowali nasz kraj, region, miasto. I o tych, którzy przelewali krew za Polskę; o trudnej drodze do wolności i niepodległości Ojczyzny.

W nauce patriotyzmu skorzystajmy z bogatej oferty książek, filmów, bajek edukacyjnych, gier planszowych, spektakli czy inscenizacji grup rekonstrukcyjnych.

Nie podrzucajmy jednak dzieciom kolejnych gadżetów, ale bądźmy w tym z nimi; zagrajmy w planszówkę, poczytajmy wspólnie książkę, wybierzmy się na zwiedzanie okolicznych zamków, muzeów czy skansenów. Czas spędzony z rodzicami pozostanie w pamięci dzieci na zawsze, a to, czego się przy okazji nauczą, nie wyparuje z głowy tak szybko, jak wiedza zdobyta przed kolejną klasówką i zapomniana tuż po niej.