Antybiotyki a parkinson

GN 49/2019 |

dodane 05.12.2019 00:00

Mikrobiom – czyli bakterie, które naturalnie zamieszkują nasze ciało – odgrywa znacznie większą rolę, niż nam się wydawało.

Antybiotyki a parkinson Roman Koszowski /Foto Gość

Z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Helsińskim (Finlandia) wynika, że rozrzutne stosowanie antybiotyków sprzyja zapadalności na chorobę Parkinsona. Naukowcy przeanalizowali historię kilkudziesięciu tysięcy osób, które zażywały antybiotyki drogą doustną. Zauważono prawidłowość, że im częstsze antybiotykoterapie, tym większe prawdopodobieństwo pojawienia się parkinsona. Z tym że pomiędzy jednym a drugim może minąć nawet kilkanaście lat. Mechanizm, jaki stoi za tą zależnością, polega na zaburzeniu, a czasami wręcz wyniszczeniu jelitowej flory bakteryjnej u osób często stosujących antybiotyki i niedbających o to, by po terapii odbudować mikrobiom. Co ciekawe, pierwsze nieprawidłowości w składzie flory bakteryjnej pojawiają się już 20 lat przed wystąpieniem pierwszych objawów parkinsona. •

Tagi: