GOSC.PL |
publikacja 05.09.2021 18:25
- Jeżeli będziemy myśleć o rodzinie w kategoriach ekonomicznych, czysto przyjemnościowych, nie dziwmy się, że zaczyna się otwierać przestrzeń dla jej ogromnego kryzysu w naszym narodzie - mówił abp Marek Jędraszewski podczas XXIX Pielgrzymki Rodzin Archidiecezji Krakowskiej.
BP Archidiecezji Krakowskiej
Metropolita jak zawsze błogosławił dzieci.
Pielgrzymkę do Kalwarii Zebrzydowskiej tradycyjnie rozpoczęła Droga Krzyżowa od stacji "U Piłata", podczas której kobiety niosły obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej, a mężczyźni krzyż. Rozważania przygotowali zaś Beata i Wojciech Kudybowie. Następnie Eucharystii przy ołtarzu polowym przewodniczył metropolita krakowski.
W homilii przypomniał m.in., jak Bóg wkracza w historię człowieka. Zaznaczył, że wypowiedziane do głuchoniemego słowo "Effatha!" należy rozumieć zarówno dosłownie, jak i w znaczeniu duchowym. - Otwórz się na rzeczywistość Bożą, która wkracza w twoje życie; zobacz więcej niż widzą tylko twoje oczy, usłysz więcej niż słyszą twoje uszy; zrozum, że Bóg pragnie wkraczać w twoją codzienność - mówił metropolita, podkreślając, że takie wkraczanie Boga w rzeczywistość ludzką w sposób szczególny dotyczy życia małżeńskiego i rodzinnego, gdzie mamy do czynienia z tajemnicą poczęcia się i narodzin dziecka.
Przekonywał także, że "u Boga wszystko jest możliwe", podobnie jak i wszystko jest możliwe dla człowieka, który otworzy się na Boże słowo i będzie starał się żyć Bożą rzeczywistością. Okaże się, że i on się zmienia i jego patrzenie na świat oraz na innych ludzi. - Całe życie się wtedy zmienia, staje się prawdziwie Boże - mówił metropolita.
Przywołując hasło XXIX Pielgrzymki Rodzin do Kalwarii Zebrzydowskiej "Wezwani do życia sakramentalną łaską, która udoskonala miłość małżeńską", arcybiskup zwrócił uwagę na konieczność patrzenia na małżeństwo i rodzinę w kategoriach przychodzenia Pana Boga do człowieka, który - przez tajemnicę poczęcia i rodzenia nowego życia - staje się bliski Stwórcy. Niestety, w myślenie o wspólnocie małżeńskiej i rodzinnej coraz częściej wchodzi kalkulacja czy coś się opłaca, czy nie. - To z tego typu myślenia wynika swoista plaga związków nieformalnych. Coraz częstsze rozwody skutkują pytaniem, czy warto w ogóle się żenić. We współczesnych związkach panuje prymat ekonomii - rodzice liczą, jaki będzie koszt pojawienia się dziecka w ich domu. Kolejną pokusą dla życia rodzinnego jest egoizm i wygodnictwo. Jeżeli będziemy myśleć o rodzinie i małżeństwie w kategoriach socjologicznych, ekonomicznych, czysto przyjemnościowych, nie dziwmy się, że zaczyna się otwierać przestrzeń dla ogromnego kryzysu małżeństwa i rodziny w naszym narodzie - zaznaczył arcybiskup, zachęcając do otwarcia się na Bożą rzeczywistość, na wizję małżeństwa i rodziny w zamyśle Boga, kiedy stworzył mężczyznę i kobietę, błogosławiąc ich wspólnocie i potomstwu.
Wskazał też na Maryję, jako przykład otwarcia się na Boży głos, oraz na postawę św. Józefa pełną ufności i zawierzenia Bogu. - Nie może być w naszym myśleniu o małżeństwie i rodzinie żadnego socjologizmu, egoizmu czy hedonizmu. Ma być prawda, każdego dnia na nowo odkrywana, o Chrystusowym krzyżu, to znaczy o miłości ofiarnej z siebie dla drugiego, miłości zatroskanej o jego szczęście tu, na ziemi, ale także o szczęście wieczne - nauczał abp Marek Jędraszewski.
W pielgrzymce wzięło udział ok. 70 tys. osób.