Wiwat urlopowy deszcz!

Agata Puścikowska

GN 33/2011 |

Pracowało się ciężko przez cały rok? To i sensowna, plażowa pogoda się należy.

Agata Puścikowska Agata Puścikowska

Pierwszy urlopowo-deszczowy dzień. – Nic to, popada i przestanie – mijają się pod pelerynami wczasowicze. Pracowało się ciężko przez cały rok? To i sensowna, plażowa pogoda się należy. Dzień drugi: nie należy się. Ale jutro z pewnością będzie lepiej. Dzień trzeci: nie jest lepiej, jest gorzej. Leje. Letnie nastroje uleciały daleko. Nosy na kwintę i zaklinanie Bałtyku: za rok pojedziemy w ciepłe kraje! Dzień czwarty: zachodzi konieczność wyboru między urlopową frustracją a konstruktywnym spędzeniem czasu. Trudna decyzja. Na pomoc dorosłym wychodzą dzieci. Bo w czasie deszczu dzieci... się nie nudzą! To dorośli obrażeni na cały świat kanały przełączają, dopijają siódmą kawę i doczytują piątą książkę lub czasopismo.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.