PAP |
publikacja 02.06.2026 07:19
Zakaz używania smartfonów w godzinach lekcyjnych zaowocował lepszym zachowaniem, zaangażowaniem i współpracą nowojorskich uczniów. Taka jest według biura gubernator Kathy Hochul opinia 600 pedagogów z całego stanu, wskazujących na pozytywne aspekty nowych regulacji w placówkach oświatowych.
Roman Koszowski /Foto Gość
- 80 procent respondentów zgłosiło, że uczniowie zachowują się lepiej i wykazują większe zaangażowanie. Częściej ze sobą współpracują. Rozmawiają ze sobą. W zasadzie zachowują się znowu jak dzieci - mówiła Hochul, którą cytuje w poniedziałek lokalna telewizja NY1. Rozmawiała ona z uczniami i nauczycielami w Philippa Schuyler School for the Gifted and Talented - szkole średniej w dzielnicy Bushwick.
- Kiedy uczniowie się nudzą, bez zakazu używania telefonów po prostu wyciągnęliby swoje urządzenia. Ale teraz lekcja jest w zasadzie jedyną rzeczą, która przykuwa ich uwagę - zauważył jeden z uczniów. Gubernator wyciągnęła z tego wniosek, że młodzież nie miała wyboru i musiała się po prostu uczyć.
Z obserwacji pedagogów wynika też, że nastąpił spadek przypadków nękania oraz wzrost zaangażowania uczniów w zajęcia. Nie ma natomiast danych na temat wpływu tego zakazu używania telefonów na wyniki w nauce.
Według NY1 rodzice i pedagodzy zaczynają zastanawiać się także nad celowością korzystania w trakcie zajęć innych urządzeń jak iPady oraz rosnącą obecnością technologii sztucznej inteligencji w placówkach oświatowych. Gubernator oświadczyła, że są to kwestie, którym zamierza się przyjrzeć.
- Pewne szkoły, które jako pierwsze wprowadziły te rozwiązania, sugerują, by w przypadku młodszych uczniów w ogóle ograniczyć kontakt z ekranami. I myślę, a raczej intuicja mi podpowiada, że jest to właściwa droga - oceniła Hochul. Zastrzegła jednak, że nie chce ingerować w metody nauczania, które nauczyciele chcieliby stosować w pracy z uczniami.
Jednocześnie władze miasta Nowy Jork zakończyły przyjmowanie uwag od rodziców i pedagogów w sprawie własnych propozycji dotyczących regulacji w zakresie sztucznej inteligencji.
Odnosząc się do kwestii sztucznej inteligencji w edukacji, Hochul podkreśliła potrzebę ochrony uczniów przed zagrożeniami, przy jednoczesnym dostrzeżeniu jej pozytywów. Zapowiedziała, że wzorem działań wobec smartfonów, nowe regulacje poprzedzi rzetelną, roczną analizą.
- Chcę mieć pewność, że w kontekście dyskusji o sztucznej inteligencji, w środowisku szkolnym uczniowie nie będą narażeni na te negatywne zjawiska, które zidentyfikowaliśmy - zadeklarowała Hochul.