Wyjście z cienia

W Betsaidzie Jezus potarł choremu oczy i ten przejrzał. Dziś już ociemniali nie czekają na cud, nie chcą też się czuć gorsi od innych. Czasem widzą nawet więcej niż inni, bo najważniejsze jest przecież niewidoczne dla oczu.

Pierwsze próby organizowania się osób niewidomych nastąpiły już w połowie XIX w. W Warszawie powstało wtedy Stowarzyszenie Niewidomych Muzyków, które przetrwało do czasów II wojny światowej. Z kolei w roku 1910 hrabianka Róża Czacka powołała do życia Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi prowadzące do dnia dzisiejszego placówkę szkoleniowo-wychowawczą dla niewidomych dzieci i młodzieży w podwarszawskich Laskach. Po II wojnie światowej struktury trzeba było tworzyć od początku. W wielu miejscach w kraju powstawały samodzielne jednostki, aż w czerwcu 1951 roku na zjeździe zjednoczeniowym doszło do połączenia dwóch odrębnych stowarzyszeń: Związku Pracowników Niewidomych RP i Związku Ociemniałych Żołnierzy w nową ogólnopolską organizację pod nazwą Polski Związek Niewidomych.

Historia warmińsko-mazurskiego związku swój początek bierze w Rynie. To właśnie tam w latach 50. ub. wieku grupa ociemniałych żołnierzy założyła pierwszą w województwie spółdzielnię niewidomych produkującą szczotki. We wrześniu 1956 roku spółdzielcy postanowili dołączyć do Polskiego Związku Niewidomych. Stworzyli więc okręg warmińsko-mazurski, na którego czele stanął ociemniały żołnierz Roman Białobrzeski.

Europejska perełka

Związek bardzo szybko się rozrastał – już pół roku po założeniu lokalnego okręgu niewidomi przenieśli się do Giżycka, ale również tam władze związku nie pozostawały długo, wkrótce przeniosły się bowiem do stolicy regionu, Olsztyna. Początkowo siedziba mieściła się w suterenie przy ul. Kościuszki, a kierownikiem był delegowany przez PZN z Białegostoku Adam  Laskowski. – Było dużo pracy, szczególnie w pierwszym okresie działania okręgu – wspomina Tadeusz Milewski, najstarszy stażem członek olsztyńskiego PZN. Z ul. Kościuszki zarząd przeniósł się do lokalu przy ul. Dąbrowszczaków, by wreszcie w 1980 osiąść na stałe w budynku przy ul. Mickiewicza, w którym pracują do dziś. – Przełomowym momentem w działaniu Polskiego Związku Niewidomych na Warmii było otwarcie w 1990 roku Ośrodka Mieszkalno-Rehabilitacyjnego „Labirynt” w Olsztynie. Jest to wspaniały obiekt, jedyny taki w Polsce, a może i w Europie – opowiada z dumą inicjator budowy Tadeusz Milewski. Labirynt składa się ze specjalistycznych i całodobowych placówek, przeznaczonych dla osób o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności z tytułu utraty wzroku (I lub II grupa inwalidów), których sytuacja uzasadnia potrzebę korzystania z oferowanych przez ośrodek form pomocy. W placówce działają Krajowy Ośrodek Rehabilitacji Medycznej i Społecznej, Środowiskowy Dom Samopomocy, Mieszkania Chronione, Mieszkania Czynszowe oraz Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej. Ośrodek posiada doskonałą bazę socjalną i leczniczo-rehabilitacyjną w zakresie interny, okulistyki, stomatologii, psychiatrii, diabetologii; prowadzone są pracownie m.in. EKG, USG, laboratorium analityczne, a także gabinet masażu i gabinet leczenia elektroterapią. Całością zarządza Janina Soczewka.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama