Kwalifikuje się ludzi w świetle ich sprawności

Zabijanie nienarodzonych niepełnosprawnych dzieci to jeszcze jeden dowód ułomności ustawy, która paradoksalnie nazywa się ustawą „o ochronie płodu ludzkiego” – powiedział KAI prof. Andrzej Szostek.

Reklama

Słynny etyk z KUL komentuje informację, że w Polsce wzrasta ilość aborcji dzieci zagrożonych niepełnosprawnością lub nieuleczalna chorobą – w ubiegłym roku było ich 614, o 103 więcej niż w roku poprzednim. 95, 8 proc. dzieci poddawanych aborcji w łonie matek, jest zabijana z powodu zagrożenia niepełnosprawnością lub nieuleczalną chorobą. Zdaniem etyka z KUL wyjątki w polskim ustawodawstwie umożliwiające aborcję dopuszczone są wedle zasady, że „jeśli komuś przewiduje się życie nie w pełni sprawne, to uznaje się to życie za niewarte kontynuacji. Dokonuje się zatem kwalifikacji ludzi w świetle ich sprawności, a nie w świetle tego kim człowiek jako człowiek jest, a jest to bardzo niebezpieczny proceder”.

Po drugie – zaznaczył - podejmując decyzję o zabiciu w łonie matki dziecka zagrożonego niepełnosprawnością lub nieuleczalną chorobą, „dokonuje się zarozumiałego aktu rozstrzygania w imieniu tego dziecka, iż jego życie nie jest warte życia”.

Po trzecie – podkreślił ks. prof. Szostek – jako społeczeństwo pozbawiamy się w ten sposób możliwości "bolesnej, ofiarnej, trudnej oraz wymagającej naszego współczucia możliwości miłości bezinteresownej. Takiej odpowiedzialności, bez której jednak nasze życie staje się coraz bardziej zimne, pozbawione głębszych relacji i rzucone na poszukiwanie maksymalnego komfortu dla siebie".

„Nie chcę pomniejszać dramatu, jaki wiąże się z chorobą lub niepełnosprawnością, urodzeniem się dziecka ułomnego, ale chcę powiedzieć, że nikt nas nie zapewnił, że życie na tej ziemi będzie komfortowe – powiedział ks. Szostek. - Pójście za daleko w kierunku uczynienia naszego życia wolnym od tego rodzaju utrapień, oznacza jednocześnie pozbycie się możliwości takiego doświadczenia miłości, odpowiedzialności, poświęcenia i wzajemnej wrażliwości”.

Ks. prof. Szostek przyznał, że miał „okazję i szczęście” mieć dość bliskie kontakty z osobami upośledzonymi umysłowo, w tym i głęboko upośledzonymi. A takie właśnie osoby na etapie ich życia prenatalnego są dziś zabijane w świetle polskiego prawodawstwa. „Doświadczyłem jak ci ludzie są bardzo piękni wewnętrznie, niezależnie od stopnia ich zewnętrznej niesprawności. Są bardzo wrażliwi, uczuciowi, pełni różnych talentów i głęboko kochający innych. Obecność takich ludzi bardzo wiele daje społeczeństwu” – powiedział.

„Boleję nad tym – dodał etyk z KUL - uważam, że nie ma możliwości istnienia sensownej ustawy o ochronie życia poczętego, o ile dopuszcza się tego rodzaju wyjątki”.

Ks. Andrzej Szostek jest marianinem, profesorem filozofii, wieloletnim kierownikiem Katedry Etyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. Jana Pawła II, a w l. 1998 – 2004 był rektorem KUL.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Haniaonline84
    04.11.2011 15:34
    Właśnie, ja też tak mówię: nikt nie powiedział, że życie będzie łatwe.
    Ja nie rozumiem niektórych ludzi. Chcą żyć jakby ziemia to miałby być jakiś cudny raj. To niestety tylko i wyłącznie ziemia - droga do raju nie zawsze łatwa.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama