Pomyśl o kobiecie

Gender mainstreaming, czyli patrzenie na każdą podejmowaną publicznie działalność pod kątem równości płci, przynosi wymierne korzyści - przekonywano w Brukseli podczas konferencji zorganizowanej przez Europejski Instytut Równości Płci (EIGE).

Reklama

"Gender mainstreaming to wprowadzanie perspektywy równościowej do głównego nurtu polityki. Chodzi o to, by doświadczenie, potrzeby i sytuacja kobiet i mężczyzn były brane pod uwagę przy projektowaniu i wprowadzaniu przepisów, działań i programów" - wyjaśniła w rozmowie z PAP ekspertka EIGE Barbara Limanowska. "Nie powinno to sprawiać wielkiego kłopotu, ale sprawia" - dodała.

Jej zdaniem dzieje się tak dlatego, że ludzie nie są przyzwyczajeni do rozważania różnic. Podkreśliła, że gender mainstreaming wymaga zmiany spojrzenie: przestawienia się z perspektywy ogólnej na taką, w której brane są pod uwagę potrzeby poszczególnych grup obywateli. Zaznaczyła, że przynosi to wymierne korzyści, bo działania realizowane w ten sposób są lepiej przystosowane do potrzeb.

"Przykładem może być polityka transportowa. Można zapytać, co ma transport do gender mainstreaming? No właśnie ma. Chodzi o to, by przy projektowaniu drogi rozważyć, czy np. umiejscowienie przystanków odpowiada potrzebom kobiet: czy będą położone blisko przedszkoli, szkół, czy będą w bezpiecznych, oświetlonych miejscach. Albo wyposażenie samochodów. Siedzenia, pasy, poduszki powietrzne - wszystko to jest w większym stopniu przystosowane do potrzeb mężczyzn niż kobiet, pomijając zupełnie potrzeby kobiet w ciąży" - mówiła Limanowska.

"Gdy zaczynamy stawiać takie pytania, odpowiedzi podpowiadają konkretne działania" - dodała. Według niej, w wielu krajach brakuje osób odpowiedzialnych za politykę gender mainstreaming, albo też brakuje im wiedzy lub możliwości, by skutecznie działać. "Zastawiamy się dzisiaj, co zrobić, by ta wiedza była powszechna w krajach UE" - dodała.

Zwróciła uwagę, że są kraje, takie jak Szwecja czy Belgia, które mają opracowaną strategię gender mainstreaming na szczeblu rządowym i wiadomo, kto za to odpowiada, jakie są cele i jakie podejmowane są działania. Tam, gdzie nie ma osobnej strategii dotyczącej gender mainstreaming, powinno to być częścią polityki równościowej rządu.

Przypomniała, że w Polsce mamy pełnomocniczkę rządu ds. równego traktowania, która odpowiada za tego rodzaju działania, są także pełnomocniczki na poziomie wojewódzkim. "Na szczeblu rządowym musi istnieć świadomość potrzeby tego typu rozwiązań" - zaznaczyła Limanowska.

"Przykład polskiej prezydencji, która doświadczyła trudności w negocjacji konkluzji pt. 'Mechanizmy godzenia ról zawodowych i rodzinnych jako warunek równego uczestnictwa w rynku pracy' (są one najważniejszym efektem polskiej prezydencji w dziedzinie równości płci, a przyjęte mają być na Radzie EPSCO 1 grudnia), pokazują, że istnieje potrzeba edukowania polityków i wszystkich osób zaangażowanych w działania na poziomie rządów, na temat tego, czym jest gender mainstreaming, ponieważ nie wszyscy maja świadomość i wiedzę na temat podstawowych terminów dotyczących równości płci w prawie UE" - powiedziała PAP dr Monika Ksieniewicz z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Autopromocja

Reklama

Reklama

Reklama