Trzecia młodość seniora

Słuchacz Gdańskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku zyskuje, oprócz rozległej wiedzy, diametralnie inną pozycję w rodzinie. To już nie milczący dziadek w bujanym fotelu, ale partner do dyskusji o ekonomii, medycynie czy astronomii – uśmiecha się Ludwika Sikorska, pełnomocnik Rektora Uniwersytetu Gdańskiego ds. GUTW.

Reklama

Rok 2012 został ogłoszony Europejskim Rokiem Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej. Ma zwrócić uwagę społeczności Starego Kontynentu na fakt, że wydłużyła się średnia długość życia przeciętnego Europejczyka. Naturalną konsekwencją tego stanu jest większa liczba seniorów w poszczególnych państwach. Są oni jednak często odsuwani na margines, a drzemiący w nich potencjał, zwłaszcza intelektualny, bywa zaniedbywany. A jest on niemal nieograniczony.

Indeks z ósmym krzyżykiem

Gdański Uniwersytet Trzeciego Wieku rozpoczął swoją działalność 3 listopada 2004 roku. Jest jednym ze 110 takich ośrodków w Polsce. Stanowi jednostkę Uniwersytetu Gdańskiego i tym samym należy do grupy UTW, działających w strukturach bądź pod patronatem wyższej uczelni, kierowanych najczęściej przez pełnomocnika jej rektora. Obecnie skupia w swoich szeregach około 1300 osób. – Wśród nich sporą grupę stanowią seniorzy, będący słuchaczami GUTW od początku. Zaś w każdym roku akademickim wydajemy średnio 200 nowych indeksów – mówi Ludwika Sikorska.

Co ich przyciąga? Z pewnością bogata oferta edukacyjna, w której każdy może znaleźć coś dla siebie. Nauczyciele akademiccy – nie tylko z trójmiejskich uczelni – proponują wykłady o retoryce sądowej, teatrze, turystyce w prawie i obyczajach, inżynierii sejsmicznej czy też o rozpoznawaniu autentyczności banknotów i dokumentów. Seniorzy mogą też rozwijać swoje pasje, uczestnicząc w warsztatach fotograficznych, plastycznych i literackich. Zachowaniu zaś sprawności fizycznej z pewnością pomagają zajęcia z gimnastyki usprawniającej, rehabilitacji, aerobiku czy siłowni. To tylko niektóre propozycje programowe dla studentów z włosami przyprószonymi siwizną. – Ogromną popularnością cieszą się też języki obce. Są osoby, które chodzą na kilka kursów językowych jednocześnie: na angielski, niemiecki, francuski, włoski. To zadaje kłam stereotypowi, że im wyższy wiek, tym trudniej wiedza wchodzi do głowy – dodaje Sikorska. Górna granica wieku słuchaczy praktycznie nie istnieje. Najstarszy z nich ma 92 lata. Udział w zajęciach GUTW wiąże się z niewielkimi opłatami semestralnymi za poszczególne przedmioty.

Maraton z wiecznym piórem

– Uczęszczam na zajęcia z literatury. Pisuję głównie wiersze. Większość z nich trafia do szuflady, ale niektóre były już publikowane i prezentowane na konkursach. Marzę też o wydaniu książki z moimi wierszami – opowiada z błyskiem w oku Tadeusz Sarosiek, wieloletni słuchacz GUTW. Podkreśla, że wśród wiekowej braci studenckiej są osoby różnego wykształcenia i profesji, które także na emeryturze szukają możliwości rozwoju osobistego, nie ograniczając swojej codziennej aktywności do przerzucania kanałów w telewizorze. On sam jest najlepszym przykładem, że senior nie musi kojarzyć się z narzekaniem na świat i z reklamówką wypełnioną medykamentami. Dla niego najlepszym lekarstwem jest dbałość o zachowanie sprawności fizycznej. – Regularnie uprawiam biegi i uczestniczę w maratonach. W XVII Maratonie Solidarności w 2011 roku, na dystansie 42 km, zająłem 67. miejsce na 550 uczestników – uśmiecha się dumnie pan Tadeusz, który przyszedł na świat jeszcze podczas trwania II wojny światowej. By utrzymać formę fizyczną, kilka razy w tygodniu pokonuje dystans od 10 do 20 km. – Kiedy biegam, zapominam o swoich latach. Także umysł po takim wysiłku jest jaśniejszy i łatwiej mi wtedy pisać poezję albo całkiem prozaicznie remontować mieszkanie – dodaje.

Choć tak wysportowany i sprawny fizycznie, nie czuje się bezpiecznie na co dzień. Dla niego oraz jego rówieśników niebezpieczne są nie tylko słabo oświetlone ulice, ale też duże psy biegające samopas lub takie, nad którymi nie panują ich właściciele. Często też odczuwają oni strach przed poruszaniem się środkami komunikacji miejskiej. Ale problemem bywają również nierówne lub zbyt wąskie chodniki, zwłaszcza gdy pędzą nimi niefrasobliwi rowerzyści. Dla nóg, które już wiele w życiu przeszły, każdy dodatkowy metr staje się prawdziwym wyzwaniem.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama