Rozpakuj pakiet!

O tym, jak zareagować na zdradę, i o potężnej mocy błogosławieństwa z o. Donatem Wypchłą, franciszkaninem konwentualnym, rozmawia Marcin Jakimowicz.

Reklama

Marcin Jakimowicz: Podobno spowiadał się Ojciec z niewiary w to, że Bóg jest w stanie uratować każde małżeństwo?

O. Donat Wypchło: – Tak! Nie wierzyłem w to. A Bóg jest w stanie podźwignąć każde sakramentalne małżeństwo. Każde. Bez wyjątku. Wiem, co mówię: od trzech lat pracuję we Wspólnocie Trudnych Małżeństw „Sychar”. Pierwsze spotkanie zapamiętam do końca życia. Bałem się tej konfrontacji, wyobrażałem sobie rozdartych, rozdrapujących rany ludzi. Podszedłem do dziewczyny: „Jak masz na imię?”. „Ania”. „Co tu robisz?”. „Przyjechałam z czwórką dzieci. Mąż od lat chce rozwodu, po rekolekcjach jadę na szóstą sprawę rozwodową… Ale ja się nie zgadzam na takie rozwiązanie. Mam ściemniać, że nagle przestałam kochać? Skończył się termin ważności sakramentu?”. Podchodzę do drugiej osoby: „Co tu robisz?”. „Czekam na powrót żony. Od 27 lat”. To mnie rozłożyło na łopatki…

A widział Ojciec podobne historie zakończone happy endem?

– Jasne! Gdybym tylko poczytał o tym rozważanka w broszurce wspólnoty, nie uwierzyłbym. Widziałem wiele uzdrowionych relacji. Bardzo porusza mnie świadectwo Mirki i Jarka. Sześć lat temu wzięli rozwód. Zamknęli bolesny rozdział, pełen alkoholu, cierpienia. Wszystko się rozsypało. On wyjechał do pracy w Szkocji. Ona pomyślała: „Chcę wreszcie żyć pełnią życia, mam dość erzacu. Poszukam faceta, takiego na 100 proc.”. „Przypadkowo” spotkała wspólnotę „Sychar”. Odnalazła mężczyznę na 100 proc. – Jezusa Chrystusa (sama o tym mówi!). Powiedziała Bogu, że ze swej strony otwiera się na nowo na łaskę sakramentu. Zadzwoniła do Jarka i powiedziała: „Możesz wrócić nawet w ostatniej chwili życia. Będę czekała”. Faceta zamurowało, zgniotły go te słowa, ale nie powiedział nic. Nie wrócił od razu w podskokach. Nie! Faceci mają swoją dumę (śmiech). Ale te słowa rezonowały. Pierwszy raz po dwudziestu kilku latach wspólnie się modlili. Przez Skype’a. Po pewnym czasie Jarek przyleciał do Polski. Wrócił. Są razem.

Gdy o. John Bashobora rzucił w Krakowie: „Nie wierzysz, że dzięki Bogu odbudujesz małżeństwo, które się rozsypało?”, kilka osób wyszło z kościoła…

– To smutne. Nie wierzymy w to, że Bóg jest w stanie naprawić wszystko. Absolutnie wszystkie relacje. Co wcale nie znaczy, że od razu po powrocie jest sielsko-anielsko. Zranieni ludzie potrzebują terapii.

„Sychar” to Wspólnota Trudnych Małżeństw. A widział Ojciec kiedyś łatwe małżeństwo?

– Nie (śmiech).

„I jak wam jest?” – zapytał ksiądz parę obchodzącą 50.rocznicę ślubu. Kobieta nie zdążyła jeszcze otworzyć ust, gdy mąż westchnął do mikrofonu: „Oj, ciężko, księże, ciężko”…

– Samo życie (śmiech). W naszej wspólnocie jest kobieta, która cztery lata po rozwodzie spotkała „Sychar”. I zauważyła, że wedle katechizmu, rozwód depcze, znieważa przymierze, którym jest sakrament małżeństwa. To był szok! Nie chciała podeptanego przymierza.

Na wieść o tym, że się żenię, o. Augustyn Pelanowski rzucił przed laty z rozbrajającym uśmiechem: małżeństwo jest najlepszą szkołą umierania dla siebie.

– Na kursach przedmałżeńskich urealniam tę rzeczywistość i mówię: „Jeżeli po kursie 40 proc. z was zostanie, to dobrze”…

I odwołują zamówione restauracje?

– Zdarzało się. Mówię narzeczonym: „Co będzie, gdy żona cię zdradzi?”. Goście wbijają się w fotele i zaczynamy męską rozmowę. Połowa mówi: „wyrzucę”, połowa: „przebaczę”.

A jaka jest odpowiedź Kościoła katolickiego?

– Taka jak u proroka Ozeasza. Bóg mówi: ożeń się jeszcze raz z kobietą, która była twoją żoną, ale później została na mieście cudzołożnicą. „Panie, ale ty nie wiesz, kim ona jest!”. „Wiem, kim jest! Weź ją za żonę. Twój związek będzie odwzorowaniem mojej miłości do Izraela”. Jezus tak kocha Kościół! Wiąże się ze zdrajcami. Czy my zastanawialiśmy się kiedyś, co On przeżywa w czasie rozwodu? Jak bardzo cierpi? Diaballo znaczy rozdzielać. Komu zależy na sianiu plagi rozwodów? Dlaczego tak rzadko organizujemy rekolekcje dla małżeństw?

Jest nauka stanowa dla mężczyzn, potem dla kobiet…

– Kolejny rozwód – tyle że w duszpasterstwie! Kiedy zaczniemy głosić słowo dla małżonków? Gdy ks. Jarosław Ogrodniczak zaczął urządzać „randki małżeńskie”, przychodziły tłumy!

Ale gdy na kazaniu powiedział: „To, co robią małżonkowie w sypialni, jest gestem porównywalnym do Przeistoczenia”, ludzie z niedowierzaniem kręcili głowami: przesadził.

– Nie przesadził! Daliśmy sobie wmówić, że seks jest brudny. To dowód na to, ile przed nami, ludźmi Kościoła, roboty!

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • prusiu
    27.02.2013 18:40
    Dzisiaj w Sądzie jako adwokat strony domagającej się rozwodu z pełną świadomością uzyłem tego zwrotu od ojca Pelanowskiego Sędzia czerwoną jak burak. rzuciła coś co Pan wygaduje Panie mecenasie a ja powiedziałem że tak jest na prawdę, namawiał potem do terapii, może coś z tego uda się uratować :) modlić się za nich Proszę.

    małżeństwo jest najlepszą szkołą umierania dla siebie.
  • Karolina
    08.03.2013 20:35
    Dziękuję O.Donacie za świadectwo, oraz za to co Ojciec robi dla nas małżeństw na zakręcie
    miałam szczęście osobiście rozmawiać z O.Donatem na wakacjach sycharowskich , był ze mną mój synuś , wydawało mi się że ciężko będzie mi zaciągnąć moją pociechę na codzienną mszę, okazało się że to mój syn mnie budził i mówił "Mamo szybko bo się spóźnimy a ja chcę usłyszeć co mówi O.Donat" po powrocie do domu ciągle opowiadał mężowi o tym co O.Donat mówił
    po 3 miesiącach mój mąż przyszedł do pokoju i poprosił abyśmy się wszyscy razem pomodlili
    ostatni raz razem modliliśmy się ok 7-8 lat temu , teraz codziennie klękamy razem do modlitwy

  • Mirakulum
    26.07.2013 06:17
    Bóg zapłać Ojcze Donacie
    Za wszystko, za posługę kapłańską, za nasze pierwsze spotkanie na rekolekcjach Sycharowskich na Górze św.Anny, za zaproszenie do Rychwałdu, za twoje modlitwy za nas. Mirka i Jarek uratowane małżeństwo http://www.youtube.com/watch?v=AQIUzRFnIuE&feature=youtu.be
    Pogody Ducha
  • gogol
    31.10.2013 13:56
    dołaczam sie do podziekowań dla o.donata poznałam go osobiście na wakacjach sycharowskich w Jastarni.Ojcze masz ogromna charyzme Bozą-dziekuje tobie ,ze jestes i za to co robisz.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama