Piekło podatkowe

Polskie prawo podatkowe jest niejasne i utrudnia ludziom życie.

Reklama

Gdyby przeliczyć na etaty czas spędzony na wypełnianiu zeznań podatkowych, okazałoby się, że 18 tysięcy osób w Polsce przez okrągły rok zajmuje się tylko tym. PIT to najbardziej skomplikowany z podatków, a przychody z niego wynoszą jedynie kilkanaście procent wpływów do budżetu państwa – tłumaczy GN poseł Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Wipler. To tylko jeden z wielu absurdów, jakie panują w polskim prawie podatkowym. I wcale nie największy.

Pączek przychodem

– Trudno wymienić jeden – śmieje się doradca podatkowy Robert Okulski, właściciel kancelarii doradczej, gdy pytam go o największy absurd w polskim prawie podatkowym. Zwraca uwagę, że bez względu na podatek, jakiego dotyczy, polskie prawo odnoszące się do danin publicznych jest skomplikowane, niejasne i wewnętrznie sprzeczne. Były podsekretarz stanu w ministerstwie finansów, dziś ekspert Instytutu Sobieskiego Mirosław Barszcz wskazuje na przykład, że w ustawach dotyczących PIT, VAT i podatku od środków transportowych funkcjonują trzy różne definicje samochodu ciężarowego. – To powoduje bałagan w rozliczeniach i jest problematyczne dla producentów, którzy muszą każdorazowo przystosowywać pojazdy i dokumenty do nowych regulacji – tłumaczy GN.

Na problemy przedsiębiorców z prawem podatkowym wskazuje właściciel księgarni internetowej Tolle.pl Paweł Królak. – Często nie wiadomo, co należy uznać za przychód, co można wliczyć w koszty, a urzędnicy lubią interpretować prawo na naszą niekorzyść. Dochodzi do śmiesznych sytuacji, np. jeśli w tłusty czwartek kupię pracownikom pączki, powinienem za zjedzone odprowadzić podatek, bo przecież osiągnęli oni przychód – tłumaczy nam. Podatek od towarów i usług (VAT), który płacą przedsiębiorcy, często bywa podatkiem od niezapłaconych pieniędzy, gdyż płaci się go od wystawionej faktury. Co prawda po długiej batalii między, wówczas jeszcze ministrem gospodarki, Waldemarem Pawlakiem, który był zwolennikiem poprawy sytuacji przedsiębiorcy, a ministrem finansów Jackiem Rostowskim sytuacja się nieco poprawiła, jednak nadal tzw. mały podatnik będzie musiał zapłacić podatek, jeśli nie otrzyma należności od przedsiębiorcy niebędącego płatnikiem VAT.

VAT-owskie pułapki

To właśnie na ustawę o VAT najbardziej narzekają przedsiębiorcy. Uchwalona w 1993 r., jest także podstawą obowiązującej, uchwalonej 11 lat później. Nasi rozmówcy zgodnie potwierdzają: jest zagmatwana i niejasna. I nie wiadomo, jak ją interpretować. – Ministerstwo Finansów bardzo rzadko wydawało wskazówki, jak ustawa powinna być stosowana – tłumaczy M. Barszcz.

Efekt jest taki, że izby skarbowe co roku wydają na wniosek podatników ponad 30 tys. interpretacji polskiego prawa podatkowego. Do ich wydawania uprawnionych jest pięć izb (bydgoska, katowicka, warszawska, łódzka, poznańska) – wszystkie wydają interpretacje w imieniu Ministerstwa Finansów i żadna nie jest nadrzędna. Oznacza to, że różne izby mogą wydać różne interpretacje w tej samej sprawie. Co prawda podatnik nie może ponieść szkody, stosując się do wydanej na swój wniosek interpretacji, jednak nie stanowi ona wskazówki dla innych podatników, jak się mają zachować w podobnej sytuacji. A było jeszcze gorzej: kilka lat temu prawo do wydawania interpretacji miał każdy urząd skarbowy w Polsce. Także sądy uprawiają w tym zakresie radosną twórczość. – Pamiętam sytuację sprzed kilku lat: trzech przedsiębiorców niezależnie od siebie zaskarżyło do trzech różnych wojewódzkich sądów administracyjnych interpretacje tego samego problemu. Trzy sądy w tym samym miesiącu wydały trzy różne, sprzeczne ze sobą wyroki – mówi R. Okulski. Sądy uchylają połowę zaskarżonych interpretacji podatkowych.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Adam
    29.05.2013 04:26
    Wszyscy wiemy ze, polskie prawo jest metne i pelne niejasnosci, ale co z tego jak nasi prawodawcy wcale nie maja ochoty tego zmieniac, tylko plodza kolejne buble prawne.Ja juz stracilem nadzieje na rzady madrych ludzi w Polsce.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama