Pornografia w sieci tylko na prośbę

Wielka Brytania zablokuje dostęp do pornografii dla użytkowników sieci. Uzyskają go ci, którzy poproszą o to dostawcę internetu.

Reklama

Każde z ponad 19 mln brytyjskich gospodarstw domowych mających dostęp do internetu do końca przyszłego roku zostanie zapytane o to, czy chce dostępu do pornografii w sieci. Końcem roku wszyscy nowi użytkownicy internetu będą mieli automatycznie zablokowany dostęp do pornografii w internecie.

"Podejmujemy działania, aby oczyścić internet i ochronić generację dzieci od internetowej, często ekstremalnej, pornografii" - powiedział premier David Cameron. Premier planuje także założyć tzw. "filtry przyjazne rodzinie" na wszystkich nowych telefonach komórkowych oraz w barach, gdzie jest dostęp do Wi-Fi.

Pornografia z udziałem symulowanego gwałtu będzie zakazana zarówno online, jak i offline. Filmy online będą podlegać takim samym regułom jak te sprzedawane w sex-shopach.  

Premier Wielkiej Brytanii podkreślał, że nie chce moralizować czy panikować. "Jako polityk i jako ojciec, mam głębokie przekonanie, że czas na działanie już nadszedł" - mówił.  Podkreślał także, że głównym celem jest ochrona dzieci i ich niewinności.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • obiektiv
    23.07.2013 09:02
    Bardzo dobra inicjatywa!
  • Bebe
    23.07.2013 10:43
    Pan Cameron już się zdążył z tego pomysłu wycofać - takie ruchy są typowe dla tego nieudolnego premiera. Zresztą chyba sam tego nie traktował poważnie, to miał być taki ukłon w stronę betonu w zamian za legalizację małżeństw gejowskich. Ale znów się nie udało. Wyśmiany przez wszystkich (również członków własnej partii) szybko swoim zwyczajem podkulił ogonek. Inicjatywa była żałosna: podobne filtry każdy może sobie wprowadzić sam, odgórne państwowe wprowadzanie jest całkowicie sprzeczne z etyką Torysów a co najważniejsze tego typu software jest znany ze swej nieskuteczności. Nie tylko filtruje np. strony medyczne ale i jest dziecinnie łatwy do obejścia: dzieci w szkołach używają stron proxy i po kłopocie. Pedofile nie ściągają filmów przez Google a przez P2P a tutaj filtry Camerona są bezradne. Zresztą w UK nawet nie istnieje prawna definicja pornografii. Słowem: kolejna kompromitacja i żenada.
  • piotrek
    23.07.2013 12:44
    @Bebe- jestem za ograniczaniem dostępu do pornografii dla nieletnich, nawet jeśli to ograniczenie nie jest skuteczne w 100%.
    Jeśli by pójść tokiem myślenia Bebe:

    1) należałoby zlikwidować zakaz puszczania filmów erotycznych w telewizji w ciągu dnia, bo przecież każdy sobie może tak sobie obejrzeć przez internet

    2) zakaz sprzedaży alkoholu nieletnim jest bezsensowny, bo i tak starsi koledzy kupią młodszym co potrzeba


    Są jednak pozytywy tego typu ograniczenia- wskazuje ono na zjawisko niszczące rodziny. A to zawsze jest dobre dla świadomości, zazwyczaj nieświadomych obywateli. Skoro państwo zabrania, więc nie można na to machać ręką.

  • Bebe
    23.07.2013 13:16
    @Piotrek
    Czyli stare dobre zamiatanie pod dywan: zakażemy coś i będziemy udawać że problem zniknął podczas gdy tak naprawdę stał się poważniejszy poprzez zejście do podziemia. Ale to nie istotne bo wyglądamy lepiej. Możemy się poklepać po ramieniu. Hipokryzja trzyma się mocno. Na szczęście w Zjednoczonym Królestwie takie tanie sztuczki każdy dostrzega na kilometr. Może Polacy też w końcu dorosną.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama