Trampolina do... życia

- Taka placówka powinna być w każdej gminie.
 To lepsze rozwiązanie niż Ośrodek Pomocy Społecznej.
Tutaj osoby mają szansę wyjść z „zasiłkowni” - uważa Michał Nieroda.


Sprawa jest czysta


Kierownik CIS wcześniej pracował w Ośrodku Pomocy Społecznej. – Odszedłem po kilkunastu latach, bo przestałem widzieć sens funkcjonowania takiego systemu. On był dobry i sprawdzał się w latach 90. XX wieku, kiedy trzeba było ratować duże grupy zwalniane z pracy – wyjaśnia Michał Nieroda. – Obecnie, i trzeba to uczciwie powiedzieć, to jest rozdawnictwo pieniędzy. Pomoc społeczna nie ma zbyt wielu instrumentów, aby aktywizować swoich klientów. Uważam, że rewelacyjnym pomysłem są CIS-y, bo ten mechanizm wymusza aktywność. Mówimy: „Rozumiemy, że chcesz utrzymać rodzinę, ale musisz coś robić ze sobą. Musisz uczyć się i rozwijać swoje umiejętności”. Sprawa jest czysta, jak ktoś przychodzi i aktywnie uczestniczy w projekcie, to pobiera świadczenia. Jeśli jednak nie przychodzi, to ma obcinane świadczenia, a jeśli ktoś łamie reguły gry, to wtedy rozwiązujemy z nim kontrakt – kontynuuje.


CIS ma być trampoliną do powrotu na rynek pracy, a więc znalezienia zatrudnienia, założenia własnej firmy czy założenia spółdzielni socjalnej. – Taki jest ideał, ale w rzeczywistości nie jest tak różowo. W pierwszym naborze było 20 osób, a tylko dwóm się udało. Ktoś powie, że to bardzo mało. Wtedy mówię: „OK. Ale przecież to 10 procent!” – wyjaśnia Michał Nieroda. – Wiele zależy od CIS-u, ale najwięcej od możliwości, jakie ma dane Centrum. A to jest zależne od dostępnych funduszy. Nasza działalność polega na tym, że zarabiamy na swoje utrzymanie, ale nie na tyle, aby rozwijać naszą ofertę i wszechstronnie pomagać uczestnikom projektu. Poza tym nie chciałbym, aby nasza praca zakończyła się na sprawnie działającym CIS-ie. To tak jakby zjeść obiad do połowy i to bez deseru. Chciałbym, aby w Dobiegniewie powstała spółdzielnia socjalna. Były już pierwsze próby, niestety, nieudane. Ale my też mieliśmy trudności, żeby wystartować – dodaje.


Motywacyjne opinie miasta


Życie CIS nie jest więc sielanką, problemów nie brakuje. Źródła finansowania to jedna z bolączek Centrum. Inna to początkowe wątpliwości lokalnych przedsiębiorców, którzy bali się, że CIS odbierze im zlecenia. – Mówili, że będzie konkurencja, ceny dumpingowe i przez to wypadną z rynku. Tłumaczyłem, że CIS nie będzie konkurencją, bo weźmie takie zlecenia, których nie weźmie żaden przedsiębiorca ze względu na fakt, że cały dochód pochłoną koszty pracownicze. Niepokój na szczęście zniknął, bo wkrótce moje zapewnienia potwierdziły się. Przykładem jest remont budynku Urzędu Miejskiego w Dobiegniewie – zauważa kierownik CIS.

– Burmistrz chciał, żeby odmalować ściany wewnątrz budynku. Kierowniczka działu organizacyjnego tłumaczyła burmistrzowi, że nie ma pieniędzy na remont, bo to nie zostało zaplanowane w budżecie, a z bieżących środków nie uda się „wykroić” takiej kwoty. Jak dowiedziała się, że chcemy za ten remont 2,5 tys. złotych, to zrobiła wielkie oczy i powiedziała, że takie pieniądze się znajdą. Żaden przedsiębiorca nie podjąłby się zrobić tylu prac za takie pieniądze, więc nie byłoby remontu, bo miasto nie miało większych środków. A tak udało się wymalować i jeszcze ludzie mieli pracę. Przedsiębiorcy zauważyli, że nie jesteśmy konkurencją, ale uzupełnieniem. Był też inny problem. Początkowo uważano, że CIS „to same pijaki i degeneraci”, którym nie warto nic zlecać. Szybko przekonano się, że CIS to solidna firma. Pozytywne opinie motywowały także samych uczestników, którzy przestawali mówić, że są, za przeproszeniem, do d… – kontynuuje.

Zgłoś się po pomoc


Chcesz dowiedzieć się, jak założyć spółdzielnię socjalną, centrum integracji społecznej czy klub integracji społecznej? Zadzwoń do Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej: Gorzów Wlkp. – 95 735 81 60 i Zielona Góra – 68 459 47 48.


«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg