Panie premierze, pan kłamie!

Dramatyczny przebieg miało spotkanie premiera Donalda Tuska z rodzicami dzieci niepełnosprawnych, protestującymi w Sejmie. Szef rządu został przyparty do muru przed kamerami telewizji, transmitujących na żywo spotkanie na sejmowym korytarzu.

Reklama

- Panie premierze, pan kłamie! - usłyszał Donald Tusk od rodziców, którzy zarzucali mu, że nie wywiązał się ze składanych wcześniej obietnic.

- My stąd nie wyjdziemy, dopóki nie będzie dla nas ustawy w przyszłym tygodniu, do środy, podpisanej, podnoszącej zasiłek pielęgnacyjny do wysokości najniższej pensji krajowej. Wiemy, że państwo ma pieniądze, niech pan minister finansów odmrozi je. Po prostu muszą się one dla nas znaleźć. (...) Już w tej chwili nie prosimy, a żądamy ustawy na teraz - powiedziała jedna z matek. - Nie wyjdę stąd, choćbym miała, kurde, skonać! - wołała wzburzona kobieta.

Rodzice z goryczą wyrzucali premierowi, że w ciągu ostatnich 3 dni, które spędzili w Sejmie, nikt z jego partii nie zainteresował się ich sprawami. Wyjątkiem był poseł Stefan Niesiołowski, któremu zbulwersowani rodzice zarzucali, że śmiał się z ich biedy. Skarżyli się także na poruszającego się na wózku senatora PO Jana Filipa Libickiego. Mówili mu, że na zatrudnienie asystenta dostaje co miesiąc 6 tys. zł, podczas gdy oni na chore dziecko dostają 620 zł. (plus 200 zł dodatku).

- Ja jestem gówniana matka... To nie poseł Piechota jest zasłużony, to ja jestem zasłużona! I żądam najniższej pensji krajowej! - wyrzucała jednym tchem jedna z matek.

- Jak pan startował do wyborów, to pan potrafił wszystko obiecać. A potem nas pan olał i polewa do dzisiaj! - usłyszał Donald Tusk.

Premier zderzony z bólem i gniewem długo milczał.

- Jestem w stanie do poniedziałku wykonać pracę, która będzie polegała na tym, na ile realne jest, ze względów finansowych, przyspieszenie podwyższenia tego świadczenia" - powiedział Tusk. "Ja nie muszę tego analizować co do zasady. Jest tylko dla mnie problem odpowiedzialnej odpowiedzi ministra finansów, czy to jest możliwe" - powiedział szef rządu. Wcześniej w piątek Tusk mówił, że zasiłek ten zostanie zwiększony w 2015 r. tak, aby najpóźniej w 2016 r. osiągnięty został pułap płacy minimalnej.

Spotkanie zakończyło postanowienie, że premier ponownie spotka się z protestującymi w sobotę o godz. 18.00.

W Sejmie trzeci dzień protestuje grupa około 20 rodziców niepełnosprawnych dzieci, którzy domagają się zwiększenia zasiłku pielęgnacyjnego dla rodzica z tytułu całkowitej rezygnacji z pracy. Są zdesperowani, śpią w Sejmie na podłodze. Z dziećmi. Walczą o zasiłki wysokości najniższej pensji krajowej.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • agvis
    23.03.2014 10:08
    Rozumiem desperację tych matek, współczuję. Ale i tak zniesmacza mnie fakt, że wciągają do tego (obce miejsce, krzyki, złość, napięcie) swoje dzieci. Niestety, ale te grają tutaj troszkę rolę przedmiotów, które służą wzbudzeniu współczucia. Ale może inaczej się nie da...
  • rodzic
    23.03.2014 14:31
    "Premier zderzony z bólem i gniewem długo milczał" - napisał autor artykułu. Ja bym trochę zmienił: "Premier zderzony z chamstwem i agresją matek długo milczał".
  • Maria
    27.03.2014 04:21
    Pieniądze na pomoc społeczną powinny być "w jednym worku". Dzisiaj kto sprytny i zna trochę przepisów to czerpie kasę z budżetu całymi garściami!
  • kim
    27.03.2014 17:22
    Niestety.
    W całej tej sprawie najgłośniej słychać milczenie Kościoła...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama