Kolejny krok po legalizacji "homomałżeństw"?

Trzy amerykańskie lesbijski postanowiły żyć razem i oczekują dziecka jednej z nich.

Reklama

Najpierw legalnie "pobrały się" dwie z nich: Brynn i Kitten. Potem już same "dożeniły" sobie jeszcze trzecią Doll. Brynn była wcześniej "żoną" dwóch innych kobiet.

Kitten jest w ciąży. Ojcem jest anonimowy dawca nasienia, użytego do zapłodnienia in vitro. Poród w lipcu. Kobieta zamierza urodzić w sumie troje dzieci - po jednym dla każdej z homopartnerek.

Kobiety uważają, że prawo powinno zezwalać na "małżeństwa" o większej liczbie "małżonków" niż dwoje. Powtarzają przy tym argumenty, których od lat używa homolobby: że mają prawo żyć, tak jak im się podoba, a ustawodawstwo powinno im to umożliwić.

Tak też uważa prawnik z Uniwersytetu Princeton prof. Robert P. George. Jego zdaniem, definicja małżeństwa powinna być nieskończenie elastyczna.

Jak widać, legalizacja związków poliamorycznych może być kolejnym postulatem lobby LGBTQ.

TubeMK Married' lesbian threesome are expecting their first baby

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| POLIAMORIA

Zobacz

  • ania
    26.04.2014 09:53
    przepraszam tu nie chodzi o zmanipulowanie, to jest zboczenie
  • Maluczki
    26.04.2014 10:09
    Takie zboczeństwo jest możliwe dzięki głupocie katolickiego duchowieństwa!
    Gdyby duchowni (do papieża włącznie)wiedzieli co to jest małżeństwo i to głosili, to nikt nie odważyłby się czegoś innego nazwać małżeństwem!
    A zaczęło się od powiedzenia bogaczom tak. Potem były rozwody królów, a teraz mamy "unieważnianie małżeństw".
    Jeżeli przed ołtarzem można kłamać, przez błogosławienie małżeństw cudzołożnych, to można i chwilowe pedalstwo nazywać małżeństwem.
    Kiedy to w końcu dotrze do ludzi?
    Małżeństwo jest to kobieta i mężczyzna złączeni miłością oblubieńczą, która jest czysta, czyli pierwsza i jedyna. Nic innego małżeństwem nie jest! Człowiek jest do niej zdolny w okresie dojrzewania biologicznego i krótko po tym okresie. Dalej mamy do czynienia jedynie ze starokawalerstwem i staropanieństwem.
  • Maluczki
    26.04.2014 14:17
    Jeżeli odrzuca się prawdę (cenzura), to ona nie wyzwoli, bo jeżeli się ją odrzuca, to się jej nie znajduje.
  • Dyletant
    26.04.2014 15:46
    Robert P. George z uniwersytetu w Princeton wcale tak nie uwaza; ktos po drodze zle go zrozumial. Poza tym nie jest prawnikiem, ale profesorem prawa.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama