Warto poczekać

Młodzi ludzie powinni poczekać na seks aż do ślubu, aby uniknąć bólu, który przynosi seks przedmałżeński.

Reklama

Fragment książki Josha McDowella i Ralpha Woodwortha: "Ponieważ prawdziwa miłość czeka" publikujemy za zgodą wydawnictwa Vocatio.

Młodzi ludzie powinni poczekać na seks aż do ślubu, aby uniknąć bólu, który przynosi seks przedmałżeński. Młodzi powinni przyjąć ochronę Boga przed emocjonalnymi problemami i Jego dar szczęśliwego małżeństwa wolnego od poczucia winy. Nie sposób zmierzyć szkodliwych skutków seksu przedmałżeńskiego. Wplątanie się w seks przed zbudowaniem związku opartego na zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa może wyrządzić szkodę przyszłemu, trwałemu związkowi.

Zawartość rozdziału:

Recenzja książki i konkurs

Ochrona przez emocjonalnymi pułapkami seksu przedmałżeńskiego

Straszliwe konsekwencje, które może wywołać seks przedmałżeński w sferze emocjonalnej człowieka, czasami dają się odczuć natychmiast, ale mogą również ujawnić się dopiero za jakiś czas. Niektórzy ludzie są w stanie przejść przez ciężki okres dzięki modlitwie lub pomocy ze strony przyjaciół. Jednak te problemy mogą ciągnąć się przez długie lata. Oto niektóre z problemów, przed którymi Bóg chroni młodzież pozostającą w czystości.

Ochrona przez poczuciem winy

Jedną z konsekwencji seksu przedmałżeńskiego jest poczucie winy, które może prześladować młodego człowieka dłużej niż inne skutki uboczne. Wina hamuje rozwój duchowy oraz rujnuje zdrowie emocjonalne. Biblia powiada: „We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane, gdyż rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg” (Hbr 13,4). Nawet osoby, którym obce są Boskie prawa, mogą cierpieć z powodu poczucia winy – dlatego, że są winne w obliczu Boga.

Poczucie winy to albo świadomość, że złamało się zasady dobra i zła, albo wrażenie, że dopuściliśmy się złego uczynku. Ten drugi rodzaj winy możemy nazwać poczuciem winy zawieszonym w próżni. Rodzi się ono z przekonania, że nie istnieje ani dobro, ani zło. Ludzie tak twierdzący nie zaznają w swoim życiu ładu. Nie  wyznają żadnych zasad, dzięki którym można ocenić swoje postępowanie. Żyją prześladowani przez poczucie winy, ale nie rozumieją, skąd się ono bierze. Chrześcijanie mają do dyspozycji Biblię, która przedstawia naturę Boga oraz Jego wizję człowieka. Biblia pokazuje, jak możemy zbudować nasze relacje z Bogiem. Podaje nam również jedyny sposób na rozróżnianie dobra i zła. Przyjmując zasady Boga, chrześcijanie wprowadzają w swe życie ład. Aby nas chronić, Bóg wyznaczył wokół nas granice, wewnątrz których i tak przysługuje nam wolność wyboru. Natomiast ludzie pozostający poza granicami wyznaczonymi przez Boga żyją bez żadnych drogowskazów i gubią się w życiu. Na przykład: Bóg jako miejsce dla seksu wyznaczył związek małżeński. Ludzie żyjący w granicach wyznaczonych przez Boga mają wolny wybór co do tego, czy wziąć ślub, czy nie wziąć ślubu. Jeśli zdecydują się na ślub, to mogą wtedy cieszyć się bliskością, wiedząc, że nikomu nie może stać się krzywda.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • ehhh
    17.06.2014 00:14
    Czekam już 40 lat i stwierdzam , ze nie warto bylo, bo najlepsze lata juz minęły.
  • Minerwa
    10.07.2014 11:15
    Warto poczekać. Ale nie warto aż do tego stopnia wyolbrzymiać skutków niepoczekania. Człowiek jest słaby i grzeszny, w sferze seksualnej narażony na upadki o wiele bardziej, niż w każdej innej - ale nie ma sensu przedstawiać grzechu przeciwko szóstemu przykazaniu jako końca świata, wyroku śmierci i nieuchronnego a definitywnego upadku moralnego, psychicznego, i fizycznego, z którego nie można się podnieść. Bez przesady.
    Człowiekowi wierzącemu jako argument za czystością przedmałżeńską powinno wystarczyć, że jej brak zrywa przyjaźń z Bogiem. Dodatkowe strachy i postrachy (zwłaszcza przesadzone) są już dotkliwie niekonieczne.
  • Anna
    24.01.2015 00:49
    Naprawdę warto poczekać. Znam jedną dziewczynę, której podobał się chłopak. Kiedy już zwrócił uwagę na nią, zostali parą, powiedziała mu,że wyznaje zasadę iż seks jest przeznaczony dla małżeństw. Początkowo był gotów "zabić ją śmiechem". Przecież wszyscy dookoła robią inaczej, ba, jego rodzeństwo postąpiło inaczej, więc o co chodzi? Ale z biegiem czasu przemyślał to, rozejrzał się dookoła i stwierdził, że ta koncepcja nie jest zła...nawet wartościowa.Lepsza. Dziś są szczęśliwym małżeństwem, mają trójkę dzieci. Myślę - nie- ja wiem, że wiele osób im zazdrości. Ja też im zazdroszczę, bo z perspektywy moich 40 lat życia życia wiem, ja trudno żyć poranionym. Prawda jest taka, że seks przedmałżeński to kamyk, który uruchamia lawinę nieciekawych przeżyć i sytuacji i negatywnie "procentuje" w dalekiej przyszłości. Piszę to, bo mam nadzieję, że chociaż 1 osobę przekonam do zachowania czystości do ślubu.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama