Prof. Chazan dziękuje

Ponad 142 tys. osób poparło petycję w obronie prof. Bogdana Chazana. Ukarany za odmową współudziału w zabiciu nienarodzonego pacjenta profesor dziękuje wszystkim, którzy wyrazili swą solidarność z nim.

Do niektórych podpisów pod petycją dołączone były prywatne wiadomości. Pisały pacjentki i całe rodziny, wdzięczne za pomoc i opiekę, pisali studenci medycyny, którym profesor dodał odwagi, pisały tysiące osób, które chciały wyrazić swoją wdzięczność i zapewnić o modlitwie.

Oto list prof. Chazana do popierających go sygnatariuszy petycji:

„Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele

List ten kieruję do 141 984 osób (tyle podpisało petycję do chwili napisania listu - przyp. gosc.pl), które nadesłały do mnie, za pośrednictwem CitizenGO listy z poparciem i otuchą. Pragnę serdecznie wszystkim podziękować. To wsparcie bardzo pomaga przetrwać niełatwy czas, zwolnienie z pracy w Szpitalu Św. Rodziny w Warszawie, potwarze i niewybredne ataki.

Czuję się wzmocniony, mając dowody, że tak wielu ludzi myśli podobnie jak ja. Cieszę się, że tak wielu uznaje prawo każdego, nawet nie w pełni sprawnego człowieka do urodzenia się i życia. Nie pozwólmy odebrać sobie tych podstawowych dla ludzi praw. Nie lękajmy się, wyrażajmy śmiało swoje poglądy. Muszą być one szanowane a lekarze, pielęgniarki i położne powinni móc wykonywać zawód w zgodzie z powołaniem i sumieniem.

Wzajemnie życzę siły, odwagi i wiele dobra. Pamiętam w modlitwie.

Dziękuję Pani Magdalenie Korzekwie i Panu Zbigniewowi Kaliszukowi z CitizenGO za przygotowanie i przekazanie mi dwóch tomów zawierających nazwiska i imiona Osób, które przekazały swoje poparcie oraz księgi o imponującej objętości, w której znajdują się listy od Was. Ta książka okazuje się najlepszym lekiem na chwile słabości.

Bogdan Chazan

PS. Matercare International (MCI), grupa katolickich położników – ginekologów zaprasza doświadczonych lekarzy położników – ginekologów jako wolontariuszy do pracy w położniczym szpitalu im. Św. Jana Pawła II w Isiolo, Kenia. Szpital jest częścią Projektu Isiolo, którego celem jest zapewnienie opieki położniczej na dużym obszarze wiejskim. Zakwaterowanie, wyżywienie, koszty wizy, szczepień i ubezpieczenia są pokrywane prze organizatorów. Minimalny czas pracy – trzy miesiące. Konieczna podstawowa znajomość języka angielskiego. Wolontariusze będą witani na lotnisku w Nairobi.

Kontakt: bogdan.isiolo@onet.eu.

Warszawa, 20 sierpnia 2014r.”

«« | « | 1 | » | »»
  • terenia
    28.08.2014 19:36
    tylko 142 tysiące głosów poparcia,coś cieniutko,jak na katolicki kraj!!!!!!!,,,,,,i żeby nie było ja nie poparłam,,,nie chciałabym się dostac w "łapy"takiego starego hipokryty----na całe szczęście,mam wybór i prawo wybrac sobie ginekologa!!!!!!!!!!!
  • emr
    28.08.2014 21:57
    "prolifer", lecz się sam
  • tools
    04.09.2014 21:52
    Brazylijczyk Claudio Vieira de Oliveira cierpi na poważną chorobę: artrogrypozę – zwaną wrodzoną sztywnością stawów, która u niego objawia się poważną deformacją kręgosłupa. Lekarze, którzy po urodzeniu zobaczyli dziecko, namawiali jego matkę, aby pozwoliła go zagłodzić. Claudio jednak żyje, ma już 37 lat i jeżdżąc po świecie mówi innym, że jest szczęśliwy, chociaż świat widzi od tyłu i „do góry nogami”.

    Kiedy Claudio urodził się i lekarze zobaczyli jego zdeformowane ciało, namawiali jego matkę, by pozwoliła synowi umrzeć. Ta jednak nie zgodziła się na zagłodzenie chłopca. Maria Jose wychowała syna najlepiej, jak potrafiła.

    Obecnie 37-letni Claudio jeździ po świecie i opowiada o tym, że nawet z takim schorzeniem, jakie ma, da się żyć. – W moim życiu byłem w stanie dostosować swoje ciało do świata. Teraz nie widzę siebie jako innego. Jestem normalną osobą – mówi młody mężczyzna. Claudio szczyci się również tym, że w swoim życiu spotkał świętego Jana Pawła II. Skończył studia i jeździ po świecie dając wszystkim świadectwo, że mimo tak poważnego schorzenia można cieszyć się życiem.

    Artrogrypoza, na którą cierpi Claudio to wrodzona sztywność stawów. Jego ciało jest poważnie zdeformowane. Mężczyzna widzi otaczający go świat "do góry nogami".


    Read more: http://www.pch24.pl/brazylia--mimo-powaznej-deformacji-ciala-cieszy-sie-zyciem,25242,i.html#ixzz3CNVn3n6v
  • podglądacz
    26.09.2014 08:59
    Kochanie ,ktoz Ci zabrania rozdawac swoje ciało na prawo i lewo ,masz sumienie ,jesli go masz ,masz tez wolną wolę ale nie obrazaj uczuc religijną nas chrzescijan .
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja